D ariusz Kalina

ZAMEK w OPATOWIE

Świadomość istnienia obiektu rezydencjonalno-obronnego w Opatowie wśród jego mieszkańców zanikła. Fakt ten ma zapewne związek z wnioskami jakie wysnuto na podstawie publikacji dokonanych po wstępnych badaniach archeologicznych na terenie Opatowa[1]. Informację przekazaną przez Jana Długosza o ruinie zamku położoną w północnej części Opatowa, widzianej przez niego naocznie, odniesiono do średniowiecznego grodu, w części miasta o nazwie Żmigród, położonej wokół kościoła i klasztoru bernardynów[2].

Foto. Adam Malicki

Znaleziska archeologiczne w XIX i XX w., badania archeologiczne i powierzchniowe w okresie międzywojnia Kazimierza Targowskiego, Włodzimierza Demetrykiewicza, Józefa Żurowskiego pozwoliły na stwierdzenie, że najstarszy ośrodek osadniczy stanowi część miasta poożony w zakolu rzeki Opatówki. W zachodniej części tegoż terenu znajdują się dwa wyniesienia zwane Żmigród – teren zajęty przez klasztor bernardynów, oraz Zamczysko – położny na wschód od niego. Katalog Zabytków Sztuki w Polsce notuje jeszcze jeden punkt-rejon wzgórza szpitalnego zwanego Grodzisko[3]. Rodowity Opatowianin, nieżyjący już Marian Trojan, właśnie w rejonie szpitala św. Leonarda lokalizował gród Żmigród, gdzie od strony wschodniej widział jeszcze w końcu lat 30. XX w. dwa wały ziemne oddzielone od siebie olbrzymim rowem[4]. Należy tu również zaznaczyć istnienie o rozległym płaskim wzniesieniu zwanym przez mieszkańców Grodziskiem[5].

W roku 1953 badania archeologiczne w tym rejonie poprowadził Jerzy Gąssowski, a w 1966 Jerzy Kuczyński. Jerzy Gąssowski za pomocą wierceń uzyskał materiał, który pozwolił ustalić możliwość istnienia co najmniej dwóch osad z okresy wczesnego średniowiecza, położonych na północ i zachód od kościoła. Postawiono tezę, że owale wzniesienie zwane położone na wschód od kościoła, wspomniane Zamczysko, może stanowić pozostałość grodziska, co potwierdzać miało znalezienie na wschodniej jego krawędzi pozostałości drewniano-ziemnej konstrukcji. W tej sytuacji wspomniane osady stanowiłyby ślad po podgrodziu lub tez osad przygrodowych. Badania Janusza Kuczyńskiego nie pozwoliły na potwierdzenie lub obalenie tej tezy. Pozwoliły one na precyzyjniejsze określenie faz osadniczych w tym rejonie. Ustalono dwie jego fazy przerwanego na przełomie XI i XII wieku. Ustalono, że obniżenie pomiędzy klasztorem a Zamczyskiem powstało w XIII wieku, a stromizna wzgórza od strony wschodniej ukształtowana została znacznie później, w powiązaniu do budowy drogi do Ostrowca Świętokrzyskiego. W publikacji dotyczącej wyżej wymienionych badań archeologicznych zweryfikowano odkryte mury podczas prac ziemnych w 1959 r., w rejonie między południowym murem ogrodzenia klasztoru. Mury te. o znacznych rozmiarach, związanych, wykonane zostały z łomów kamienia, z użyciem cegły palcówki. Stwierdzono, że związane są z nowożytną działalnością bernardynów. wysnuwając hipotezę, że są one pozostałością gospodarczego budynku gospodarczego zw. „składem zbożowym”, uwidocznionym na planie zabudowań klasztornych z 1858 r.[6] W 1844 r. polecenia Rady Administracyjnej Królestwa Polskiego przybyła do Opatowa w celu poszukiwania „zabytków starożytności” specjalna komisja[7]. Badacze spotkali się z miejscową tradycją istnienia zamku w Opatowie, którego pozostałością miał być spichlerz zbożowy, a stojący w innym miejscu, przy ówczesnej ulicy Sandomierskiej, a więc na wschód od Rynku. Była to budowla wzniesiona, jak się wyrażono, z ciosów kamiennych, przez władze austriackie, w latach 30. XX wieku przedstawił ją na fotografii Kotarski[8]. Dodatkowo chaos ten pogłębiał brak monograficznego i krytycznego opracowania dziejów Opatowa i instytucji z nim związanych, na co wskazywał w l. 30. XX w. wspomniany już Trojan[9]. Stąd też pojawiały się w literaturze mylne dane związane z Opatowem i jego zamkiem[10]. O tyle było to znaczące, że gdy ksiądz Jan Wiśniewski otrzymał w 1912 r. w darze Inwentarz miasta i  zamku w Opatowie z 1655 roku, nie wykorzystał go w swoim opracowaniu dziejów dekanatu opatowskiego[11].

Od tego czasu problem zamku w Opatowie i jego lokalizacji nie pojawia w zasadzie w literaturze dotyczącej budownictwa rezydencjonalno-obronnego[12], jak również urbanistyki na terenie Małopolski[13], czy popularyzatorskiej[14]. Wyjątkiem są tu materiały z sesji naukowej poświęconej dziejom Opatowa, publikowane w 700 – letnią rocznicę lokowania miasta Opatowa w 1985 roku pod redakcją profesora Feliksa Kiryka, w szczególności artykuły Mariana Trojana, publikowane po raz pierwszy przed drugą wojną światową. Największy walor jego opracowania pozostaje nadal fakt wykorzystania nieistniejących  materiałów archiwalnych, z których wyłania się opatowski zamek.

Przyjmuje się, że Opatów jako była osada książęca weszła w skład dóbr biskupstwa lubuskiego około 1232 r.[15] W roku 1282 r. książę sandomierski Leszek Czarny wystawił dla małopolskich posiadłości biskupa lubuskiego Wilhelma przywilej zezwalający m.in. na wznoszenie zamków oraz lokować wsie i miasta na prawie niemieckim. Podobny przywilej wystawił Przemysł II w 1287 r. dla biskupa lubuskiego Konrada[16]. Przyjmuje się, że biskupi lubuscy lokowali miasto Opatów w trzeciej ćwierci XIII w. w na lewym brzegu Opatówki, wokół ówczesnego kościoła parafialnego, który w następnych wiekach będzie użytkowany przez klasztor bernardynów.

Po sprzedaży, czy też zastawu, Lubusza margrabiom brandenburskim, biskupi w konsekwencji przenieśli się na terytorium Polski, do swoich opatowskich dóbr[17]. Początkowo mieli swą siedzibę we wsi Biskupice, lecz po napadzie na biskupa Jana, około 1300 r. przenieśli się do Opatowa, gdzie wystawili swą rezydencję[18].

W dobie walk o tron krakowski Władysław Łokietek czasowo zajął dobra opatowskie, w roku 1313 r. potwierdził przywilej Leszka Czarnego. Do translokacji miasta na sąsiednie wzgórze, w pobliże kolegiaty św. Marcina doszło w l. 20. XIV w. za biskupa Stefana II[19]. Biskup ten zamienił place z karczmami i straganami, należące dotąd do kapituły kolegiackiej na wieś Marcinkowice. Dokument wystawiony w 1328 r. przez króla Władysława Łokietka wzmiankuje już o mieście Wielkim Opatowie[20], a innym dowodem udanej lokacji miasta jest dokument z 1359 r. potwierdzający wójtostwo dziedziczne[21]. W 1370 i 1384 roku Opatów został zniszczony przez najazdy Litwinów[22].

Źródła pisane milczą o rezydencji biskupiej w tym czasie, król Kazimierz Wielki przebywając w Opatowie w sprawie procesu z krzyżakami, rezydować miał w domu mieszczanina opatowskiego, niejakiego Bibulskiego[23].

Pierwsza pewna wzmianka o opatowskiej siedzibie biskupów lubuskich pochodzi z 1405 r. kiedy wymieniono młyn stojący pod dworem biskupa[24]. Istnienie jakieś stancji na terenie miasta potwierdzają częste pobyty króla Władysława Jagiełły[25]. W Księdze Uposażeń Biskupstwa Krakowskiego Jana Długosza (ok. poł. XV w.) czytamy o znajdujących się na terenie miasta trzech dworach: dworze biskupa z sadem, dworze dziekana z ogrodem i sadem na Starym Mieście oraz dworze kantora, usytuowanym już na zachód od kolegiaty[26]. Po pożarze, który miął miejsce w 1786 r. odbudowano tylko dwór dziekana, który funkcjonował do końca XIX w., a dopiero po drugiej wojnie rozebrano[27]. Jego obecność notuje również Mapa Galicji Zachodniej w początku XIX w.

W drugiej połowie XIV w. Opatów stał się miejscem zjazdów szlachty sandomierskiej, a w XV stuleciu sejmiku generalnego Małopolski oraz sejmiku województwa sandomierskiego[28]. W latach 1467-1472 ufundowany został klasztor benedyktynów w oparciu o dotychczasowy kościół parafialny p.w. Najświętszej Marii Panny. Dokument przekazania świątyni wydał biskup lubuski Krzysztof Fryderyk II, który dodatkowo nadał klasztorowi dwa ogrody-jeden należacy do rajców miejskich, a drugi do dziekana kolegiaty. Decyzje te zostały zaakceptowane przez biskupa Jana Rzeszowskiego, a zes trony zwierzchności zakonnej kapituła w Lublinie w 1469 r.[29]

W 1502 r. miał miejsce kolejny, katastrofalny w skutkach najazd Tatarów. Miasto Opatów zostało splądrowane i bardzo zniszczone, natomiast czterodniowym atakom oparł się klasztor[30].  W konsekwencji biskupi zdecydowali się sprzedać w 1514 r. swe dobra (za zgodą Watykanu), Krzysztofowi Szydłowieckiemu. W jego posiadaniu znalazł się również zamek w Opatowie, wzmiankowany w 1529 roku[31]. Po jego śmierci Opatów dostał się w ręce Jana Amora Tarnowskiego[32]. W roku 1536 r. doszło do układu familijnego, na którym postanowiono, że 2/3 dóbr opatowskich miały należeć do hetmanowej Zofii Tarnowskiej, 2/3 na Szydłowcu Elżbiecie zaś po 1/3 na obu posiąść miała Krystyna. W 1547 r. Jan Tarnowski poprosił Janusza na Ziembicy i Oleśnicy, męża Elżbiety, aby mu odsprzedał swoja cześć Opatowa[33].

Po śmierci Jana Tarnowskiego w roku 1561 spadek dostał się synowi Janowi Krzysztofowi, zmarłemu bezpotomnie w 1567 r. W rezultacie opatowskie dobra przeszły na jego siostrę Zofię, która wniosła je w posagu Konstantego Bazylemu Ostrogskiemu, wojewodzie kijowskiemu. Po jego śmierci Opatów przeszedł na syna Janusza Ostrogskiego (około 1554-1620), który w 1606 roku posiadał 2/3 Opatowa i przejął pozostałe 1/3 dzierżawione dotąd przez Buczackich –Tworowskich[34].

 

zaś po nim z klei na jego syna Włodzimierza, a potem na brata Janusza, Aleksandra. Jego córka, księżna Zofia, wychodząc za Stanisława Lubomirskiego, wniosła Opatów do jego domu. Po śmierci w 1649 r. Stanisława Lubomirskiego Opatów odziedziczył syn jego Antoni Lubomirski, wojewoda lubelski. Jego córka Krystyna wniosła Opatów w dom Potockich wychodząc za Feliksa Potockiego[35].

Następnie drogą małżeństwa opatowskie dobra stały się własnością Dymitra Jerzego Wiśniowieckiego, wojewody krakowskiego i hetmana wielkiego koronnego, żonatego z Teofilą księżną ostrogską i zasławską, zawsze jednak w podziale z Radziwiłłami, dopiero w połowie XVII wieku, w połowie prawem spadku, a w połowie spłaceniem od ks. Sanguszków przeszły do Lubomirskich, a w XIX w. Potockich. W 1844 r. do Karskiego (Wucieczka s. 65;’.’

W inwentarzu Opatowa z 1727 roku czytamy: „Zamek za miastem, nad rzeką Łupawą w circum ferencyi swojej wałem obwiedziony, mury w nim przed lat kilkadziesiąt do szczętu zrujnowane i popadłe, tylko nad rzeką Kamieni ca w kwadrat murowana słomą kryta, drzwi do niej na zawiasach z skoblem do zawierania, ex opposito budyneczek stary słomą kryty dużą (?) pod strzały z izby komorą i piekarnią, w której rezydencyja Jego Mości Pana Gubernatora Opatowa”[36].

 

 

Istnienie zamku w Opatowie potwierdzone zostało w literaturze w od 1 połowy XIX w.[37],

 

 

zważywszy na znaną wysoką rangę Opatowa w sferze gospodarki, kultury czy polityki[38]. W niedawno wydanej pozycji poświęconej miastu Opatów stanowczo stwierdzono, że niewiele z prawdą ma obiegowa opinia o istnieniu zamku opatowskiego[39]  Z początkiem maja bieżącego roku, udało się odnaleźć niewykorzystywany dotąd Inwentarz opatowskiej siedziby pańskiej z roku 1655, jeszcze sprzed obecności wojsk szwedzkich do miasta[40].

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

TEKST ŹRÓDŁOWY

Inwentarz zamku oppatowskiego[41]

1655 A(nn)o

Inwentarz włości Oppatowa  folwarków y Przysiołków , które na ten czasz wolne są po odebraniu z contractu arendowanego od JM Pana Głuszyńskiego do Jekonomiey u dispositiey samego Xięcia JMci Pana wojewody krakowskiego dobrodzieja naszego przypadające przez nasz na to wyszadzonych niżey podpisanych spisany d. 14 may Anno 1655

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zamek Oppatowski

 

Naprzód brama drzewiana, od rzeki poczyna się walić i już dziury są, bo z węgłów ściany ustępują. Wrota od mostu składane złe, u niech kuna jedna żelazna u poręcza, a dwie u biegunów żelaznych. Most do zamku przed tą bramą niedobry y potrzebuje poprawey. Poręce u niego po jedney stronie pochylone, a po drugich ich nie masz.

W tejże bramie izdebka dla wrotnego, u niej drzwi na zawiasach, z wrzeciądzem z skoblami, y z klamką żelazną. W tej izdebce okien trzy z kratami żelaznymi Jedno cegłą zalepione, a dwie skalnych w ołów robione, papirem poniekąd polepione. W tej izdebce piec kaflowy dobry, ławy przy trzech ścianach i wkoło pieca, przydawek jeden. Te budynki nad bramą podparte (są) dla obalenia.

Na prawej ręce wedle bramy kuchenka, do niej drzwi na zawiasach żelaznych, z z wrzeciądzem z skoblami. W tej kuchence komórka, do niej drzwi na zawiasach z wrzeciądzem ze skoblami, w komórce szafka bez drzwiczek dla chowania garków. W tej kuchence komin murowany, filary od ziemie walić się poczynają, ławka i okienko złe w ołów robione.

Wedle tej komórki sklep murowany, do niego drzwi żelazne synami pasowane z wrzeciądzami trzema i z skoblami, z kratą, zamek u niego bez klucza, i skobla do zamku nie masz. W tym sklepie okno, w nim krata żelazna, a okiennica drewniana na zawiasach, przez którą trzy blachy żelazne i kliniec żelazny z wrzeciądzem dla zamykania, dwie ławie z listwami długie. Nanica ? prózna bez zawias. W tymże sklepie komin niski murowany, grząd dwie do wieszania szat. Za tym sklepem izba z komnatą, okien jak drzwi nie masz, pokładu nie masz, tylko na komnacie deseczek kilak. Posaczkę z tej izby i z komnaty powybierano. Przeciwko tej izbie sień beze drzwi bez okien tylko okiennica jedna zasuwana, pokładu połowej nie masz. Z tej sieni komnata nad bramą bez drzwi, i okien trzy bez błon. Z tej komnaty drzwi ku klasztorowi na zawiasach żelaznych, ława z listwami. Z tejże komnatki komórka potrzebna beze drzwi, wierz ch gontami pobity, miejscami dziurawym wie(t)rznik jeden. Do tych budynków schodów nie masz.

Przy tej bramie po lewej ręce izba na dole, do sieni drzwi na zawiasach żelaznych, wrzeciądzami z skoblami i antabą, klamką drewnianą, okien w tej sieni cztery, dwie zalepione, a dwie w ołów skalne dziurawe, prętów żelaznych nie masz, piec zielony kaflowy dobry, komin murowany cały, ław cztery z listwami niedobre, podłoga z tarcic niedobra, drzwi do tej izby na zawiasach z haczykiem i skoblem, komin w sieni zły murowany. W tej sieni okiennica z drzwiami zagródka w kąt, w oboje z zawiasami żelaznymi, zydlik bez poręcza. Z tej sieni do komórki potrzebnej drzwi za zawiasasek bez haków, z wrzeciądzem skoblami, Z tej sieni komnata drzwi na zawiasach z wrzeciądzem skoblami , okien dwie bez błon, z poręczem żelaznymi, których sześć, zydlik bez poręcza, komin murowany bez powietrza. Z tej komnaty do drugiej, drzwi na zawiasach, na hakach z wrzeciądzem, skoblami podładu na niej nie masz, odrzwi dwoje deszkami zabite. Z tej sieni wschód na górę pod dach, izdebek na górze, bo je poznoszono za JMP Sierakowskiego.

Wedle tej komnaty ciszę? budynki ku bramie starej, sionka bez drzwi, drugie od rzeczułki zabite bez zawiasz, pokłada nie masz. Z tejże sionki po prawej ręce izdebka pusta, do niej drzwi na zawiasach żelaznych, bez wrzeciądza, skoblów nie masz ani pieca, okien trzy bez błon, komin rozwalony murowany, Na przeciwko tej izdebki łazienka bez drzwi i drzwiów, bez pokłada, bez pieca, okien trzy bez błon, komin w sieni murowany, zły, Nad tymi budynkami dach niedawny, nad łazienką nie pobity, dziura jest nad kominem. Na tym budynku od bramy po lewej stronie wierzchniej budynek powalony?, tylko pod jednym dachem – bramy od klasztoru nie masz ani mostów ani izby, przeciwko tym szynom?, Idącz ku Buchaczowi piwnicza murowana z kratą w glinie wyrabiana, do niej drzwi zawiasami z wrzeciądzem z skoblami, szyja daskiem pobita, w niej policzki z dylów. Wedle Bucach sopa z chrostu słomą posyta, wrota składana z tarcic.

Buczacz

Na ten Buczacz wchodzącz wschodów dwa całych w jednym drzwi z zawiasami od Ostrowca, u onych wchodów poręca pod którą kilku deseczek nie masz po obu stronach. Z tych wschodów ganek, do którego drzwi na zawiasach i okien trzy bez błon, pokład cały, posaczki do połowy nie masz. Na tym ganku bania niewielka na wiązaniu.

U tegoż budowania ganków dwa pod oknami, posaczką położono, od desczu popsowana i tynk komnacie z ściany od desczu poopadało – pokład nad tymi gankami od Ostrowca cały, od klasztoru kilku deseczek nie masz malowanych, u tego ganku od klasztoru kilku deseczek nie masz od podwórza.

Z tego ganku do sieni drzwi stolarską robotą na zawiasach trzech żelaznych, haków dwa , okien dwie, błona jedna potłuczona, w drugiej dwóch szyn nie masz, z prętami odzidzisie? Chaznypci?, poklad nad tą sienią zły, stary, posaczka w sieni od desczu skrasała. W tejże sieni po prawej ręce komin murowany wywiedziony i wrysowany?, poprawej potrzebuje. Z tej sieni po tejże ręce izba, do której drzwi fladrowe na zawiasach, u niech wrzeciądzów dwa, skoblów dwa, antaba jedna, zamków u drzwi tej izby także i u sieni nie masz, która snać były, okien pięć, błony w ramach, w których półczwarte kwater nie masz, do Grocholic je zabrano, miejscami szyby potrzaskane i drugie powypadały, piec zielony z przodkujt polepiony pochylony w piwnice, u klami u drzwi nie masz, ławy, wkoło listwowane, stołu nie masz. Wiązanie na służbę kominek murowany, pokład cały posaczki miejscem poprawić potrzeba. Naprzeciw ko druga izba, do niej drzwi fladrowe na zawiasach z antabą bez zamku, okien trzy z błonami w ramach, kwatery jednej nie masz, szyb kilka wybitych, okiennic dwie na zawiasach, ław nie masz i pieca, fundament się zawalił do piwnice i posaczka się wali, pokład nie bardzo dobry. Z tej izby dwoje drzwi na północy, jedne nowe z zawiasami z wrzeciądzem i skoblem , drugie bez zawias zabieg. Izdebek nie masz, ściana po tejze stronie na dół upada. U tej ze izby komin murowany. Z tej sieni izba nowa wielka stołowa, a ankrami ujęta zewsząd, których trzydzieści i jeden, klinów dwadzieścia i dziewięć żelaznie, siestrzan przez izbę dunalem? przewiedziony , do tej izby drzwi na zawiasach, odrzwi listwowane z herbem księcia JKM – ci, okien u niej dziewięć z błon, skoblem, w tej komorze ani w ramach bez okiennic, z prętami żelaznymi, kwater u nich nie masz sześciu, szyb potrzaskanych kilkanaście, ławy listowane. Wkoło tejcie? piec malowany cały, komin przy nim wywiedziony do sieni, ława stara leży i stolik bez nóg, posaczka ceglana dobra na piec ciecze z góry i komin się rysuje. Z tej sieni wschody na górę pod dach, kilku stopniowi deseczek nie masz, na tej górze pokladu nie dostaje ze dwudziestu z wierzchniego pokładu dach nowy, ale na zadomkach po trzebyem po prawey, gdyż ciece na pokłady i na budynek. szczyt na stołowej izbie słomą poszyty z północy, sczyt od klasztora dziur nie ma tych, kilka, którymi na węgły i izby ciecze Izdebkę kredencerską i stołową izbę starą rozebrano. Pod tym budynkiem od podwórza komórka niedobra, drzwi do niej na jednej zawiasie niedobre z wrzeciądzem skoblem. W tej komorze leżą drzwi dwoje bez zawias , trzecie fladrowane stare z zawiasami bez zamku, Ram różnych mał ych i wielkich całych i niecałych ze trzydzieści , błona w ramach jedna w ołów zła. Pudło bez wieka stolarską robotą, wedle tej komórki piwnica z przychodniem beze drzwi tylko haki, do piwnice drzwi na zawiasach nie dobre, bez wrzeciądza i skoblów. Sama piwnica murowana podkład się wali wedle tego przysionka, drzwi podle schodu na zawiasach z wrzeciądzem i skoblem. Pod gankiem piwnica z przysionkiem , do przysionka drzwi na zawiasach z wrzeciądzem i skoblami do tej piwnicy drzwi na zawiasach i skoblem jednym bez wrzeciądza . Sama murowana pokład drzewiany na sistrzenie i na słupach . w tej drzwi troje leżą , u nich zawias pięć , czwartych drzwi połowa z wrzeciądzem. Drzwi kraciane drewniane niedobre . podle tej piwnice komórka pod wschodem , drzwi do niej na zawiasach z wrzeciądzem  z skoblami. W tej komora, drzwi leżą prózne bez zawias, wedle tej komórki piwnica przysionkiem beze drzwi i piwnica murowana bez drzwi. Pokład drzewiany , w tym przysionku wasąg staroświeczki do skaranego wozu skórzany zły, podziurawiony . Wozownia murowana na skarbny wóz spustoszała.

Ostrowiec

Do którego od Buczacza idącz ganek związaniem po obu stronach tarcicami położony, dach cały na nim, Przy tym wchodząc wschód od ziemie dobry z poręczami dobrymi dachem nakryty, ganek dylami położony, podniebie całe malowane, po stronach pierzenie całe. Na tym ganku bania na wiązaniu.

Wchodzącz do sieni drzwi na zawiasach z zamkiem i antabą bez klucza, w sieni okno po prawej rece, w którym tylko połowa, błony potłuczony, drugie okno przeciwko temu z okiennicą zabite na jednej zawiasie. W tej sieni po lewej ręce szafka o dwu drzwiczkach na zawiasach z klamkami, na prawej ręce wedle ściany ława listwowana stara, posaczka miejscami zła, pokład z wierzchu dobry. Z tej sieni prosto idąćz izdebka, do niej drzwi na zawiasach z zamkiem bez klucza, z antabą i klamką, w niey piec zielony przekładany caly  do palenia w piecu komin w sieni murowany, do niego drzwiczki dobre na zawiasach, okien dwie, w których błony nie dobre i kwatery jednej nie masz. Z prętami żelaznymi na zawiaskach, ławy pod oknem, aż do obojga drzwi, posadzka w niej sama zła. Pokład z wierzchu cały. Z tej izdebki po lewej ręce komnata, do której drzwi na zawiasach z klamką i antabą bez zamku, który odcięto, pieca nie masz tylko komin murowany, z którego tynkowanie opada, okien cztery z błonami złymi, bez dwóch kwater, ławy po trzech stronach listowwane, posadzki nie masz , pokład z wierzchniej gnije, lada kiedy się obali. Z tej izdebki po prawej ręce izdebka druga, do której drzwi na zawiasach z klamką, antab dwie, haczek z skoblem, zamek ojęto, u niej okien cztery z błonami nai bardzo dobrymi, lawy dwie , piec lazurowy, do którego blacha żelazna w schowaniu u młynarza zamkowego teraźniejszego. Nogi stołowe stare, na nich drzwi stare bez zawias, pokład na ziemi tarcicami położony nie dobry, z wierzchu pokład miejscami nadgniły. z tej izdebki sionka, do niej drzwy na zawiasach, z klamką i haczykiem, zamek odjęty okno jedno błona w nim niecała. W tej sionce do komina murowanego, z którego palają w piecach, drzwiczki nowe na zawiasach, z wrzeciądzkiem, posaczka niedobra ceglana, z wierzchu pokłąd dobry. Z tej Sion dziury w nim są ,rwi na zawiasach zamek odjęty. W niej okien cztery, błony całe stare, piec zielony cały, komin murowany z blachą żelazną, ławy przy dwóch stronach z listwami, od sionki łąwy  sztukę odjęto. Przy ławek na nogach, iż zydlik niedobry posaczka ceglana zła miejscami, pokład z wierzchu dobry, z tej izby do sieni drzwi na zawiasach z klamką i antabą, zamek odjęty. Przeciwko tej izbie izba do niej drzwi na zawiasach z klamką, zamek odjęty wrzeciądzów nie masz, okien dwie z błonami starymi, piec zielony kaflowy, przy num pieczyk piekarski i komin murowany, rysuje się, law dwie listwowany, posaczka ceglana, komórka potrzebna pogniła, do niej drzwi na zawiasach, z klamką i antabą z pierwszej izby siąkana salę idącz u niej drzwi na zawiasach z wrzeciądzem i skoblem, zamek odjęty. Wschody na salę z poręczami, balassami dobre, okno jedno błonie, kwatery jednej nie masz posadzka zła. Wszedłszy na górę sionka, w niej okien trzy bez błon, tamże ław dwie stolarskicj, posaczka ceglana cał, z wierzchu w pokładzie dwie dziurze wygniły. Z tej sieni po lewej stronie izdebka, w której okien trzy bez błon, ławy przy dwóch stronach listowane, od trzeciej strony odjęta ława, drzwi na zawiasach, zamek odjęty, bez wrzeciądzów i skoblów, piec malowany cały poprawiany, do którego z sieni komin murowany, posaczka ceglana cała, pokład z wierzchu gnije i dziury w nim są, także ściany i węgły gniją. Z tejże izdebki idąc po lewej stronie przysionek, w którym kominy murowane do palenia w pieca ch , po tej stronie izba , do niej drzwi na zawiasach, zamek odjęty bez wrzeciądza i haków, w niej okien trzy w jednym tylko połowa błony starej sklanej, ławy listowane po dwóch stronach , od obojga drzwi po stronach po sztuczce ław odjęto, ława w tejże izbie skąd i nad, piec zielony niedobry, posaczka ceglana, z wierzchu pokład cały, ściany sztuka pod oknem od bramy wygniła w jednym drzewie.

Z tej izby komnata do niej drzwi na zawiasach, okienko jedno bez błony, posaczka cała i pokład, naprzeciwko tej izby po prawej rece sionka, w której komin murowany wielki, okien dwie bez błon, do  niej drzwi na zawiasach, zamek odjęty z wrzeciądzem i skoblem , posaczka cała po kład z wierzchu we dwoch miejscach zgniły i ściany koło okien gniją. Z tej sieni komnatka drzwi z haków zdjęto, posaczka w niej zła i nad wschodem dziurę deskami zabitą z niej deski pobrano, pokład z wierzchu cały. Z tej komnaty komórka potrzebna, nie nakryta, w węgłach pogniła. Z sale idacz na górę pod dach wschody całe poręcze jedno odjęto z balasami, okienko bez błon, dach niedawno pobity miejscami dziury na zadumkach ciecze koło rynienek szczytem od Tkanowa sztuki nie zabite, ciece na budynek. Na tym budynku dwie bani przeciwko sobie na wiązaniu pobite gontami, wietrzniki wszystkie, tynkowanie koło tego budynku poopadało.

Pod tym budynkiem piwnica murowana, do której drzwi na zawiasach , zamek odjęty stopnie na dół kamienne, szyja sklepiona, do samej piwnice drzwi nie masz, pokład na niej drzewiany, dziurawieje, okienko w niej jedno, prętów żelaznych trzy. Drzewa pięcioro na peze? Z tej piwnice do drugiej drzwi na zawiasach z wrzeciądzem, skoblem, sama murowana, pokład się wali .z tej drugiej piwnice do trzeci, drzwi od jeto, odrzwi kamienne, walą się , sama murowana, pokładu nie masz. Z tej zaś chronka murowana sklepiona przecz w ziemi mur idzie, ale zasypana.

Nad tymi piwniczami spiżarnia murowana pod gankiem , do niej drzwi na zawiasach z wrzeciądzem i skoblem, pokład z wierzchu dobry drzewiany. Spodem nie bardzo, tamże w niej tarcicami w pół przegrodzono, w której przegrodzie drzwi na zawiasach z wrzeciądzem i skoblem zamek odjęty . tamże okno jedno w nim prętów trzy żelaznych, ostatek wy;lamano. Z tej spiżarnie druga pobok murowana, do niej drzwi na zawiasach z wrzeciądzem z skoblem zamek odjęty, dwie kuncze żelaznych wbito dla zachowania, pokład drzewiany w niej, ława jedna listwowana dobra, druga zła , w pokładzie na dole desek dwie wyjęto. Tamże gontów, które powypadały z budynków kop dwie. okien dwie z kratami żelaznymi całymi. Przeciwko tej druga spizarnia murowana, do niej bywały drzwi, teraz ich nie masz , pokład z wierzchniej dobry, spodniego nie masz, okien dwie w jednym kratka żelazna, drugą wyłamano, nad szyja piwniczna dasek niedawny ale dziurawy.

Przed piwnicami przesetek dwie z słupkami i i drzwiami. Wał się ze trzech stron od rzeki go nie masz i parkanami baszt nie masz po rogach tylko jedna zła bez wierchu. Przy zamku od wału na ogrodzie pustym struna kilkanaście sad w niwecz spustoszony  nie ogrodzony, drzewiny w nim mało co na wale wąkop miasto płotu we dach miejscach wybrano. Dom kuchenny nad rzeką do niego drzwi na zawiasach z wrzeciądzami dwiema i skoblami, w kuchni dwa stoły kuchenne i przyłwek ognisko rozwalone, komin wielki lepiony poczyna dziurawić drzwi od rzeki na południe z zawiasami, zaś na zawiasach od podwórza bardem założony, okienko drewnami zabite pokładu nie masz , piekarnia z kuchnie pusta, nie masz ani pokładu ani pieca ani okien. izba z kuchnie przeciwko piekarnie, do niej drzwi na zawiasach wrzeciądzami i sklami. Z tej izby komnata, do niej drzwio na zawiasach wrzeciądz z skoblami, w tej izbie piec chlebowy, okien dwie , błon półtory niedobrych. Dach potrzebuje po prawej. Parkan od kuchnie do sklepu słupów dziewięć dylów nadgniłych dwadzieścia i sześć.

 


[1] Sprawozdanie z badań przeprowadzonych w okresie od 7 do 30 maja 1953 r. nad osadnictwem wczesnośredniowiecznym i architekturą romańską w Opatowie, Przegląd Historyczny, T. 45, z. 4, 1954, s. 699-701; J. Kuczyński, Wyniki badań archeologicznych nad wczesnośredniowiecznym Opatowem, przeprowadzonych przez Muzeum Świętokrzyskie w 1968 roku, Rocznik Muzeum Świętokrzyskiego, T. 6, 1970, s. 437-453.

[2] F. Kiryk, hasło Opatów  w : Urbanizacja Małopolskie. Województwo sandomierskie XIII-XVI wieku, Kielce 1994, s. 88.

[3] KZSP t. III, z. 7, Warszawa 1959, s. 39.

[4] M. T

[5] J. Zub, s. 25.

[6] AGAD Zbiór kartograficzny, 25-4, sekcja 1.

[7] Opisy….

[8] S. Kotarski, Opatów, jego dzieje i zabytki, Opatów 1932.

[9] 700

[10] Informacja z 1384 r. o tym, że Wenczeslaus dictum Rossowski zwróci w dzień św. Tomasza arcybiskupowi gnieźnieńskiemu zamek opatowski wraz ze wsiami do niego należącymi, KDW, nr 1088, 1314, 1828, za: SGKP t. 15/2, s. 412.

[13] Lokacyjne układy urbanistyczne na obszarze ziemi krakowskiej w XIII i XIV wieku, cz.II, s. 172-177.

[14] A. Gromek, Dawne dzieje Opatowa, Opatów 1998; F. Faliszewski, Echo ziemi opatowskiej, Warszawa 1948.

[15] 1232

[16] Kiryk , przyp. 10, s. 88.

[17] Baliński, Lipiński, Starożytna Polska…, t. 2, s. 299; K. Niesiecki, T. 1, s. 92-93.

[18] Baliński, Lipiński, Starożytna Polska…, t. 2, s. 299; K. Niesiecki, T. 1, s. 92-93.

[19] F. Kiryk, hasło Opatów , w : Urbanizacja…, s. 88, przyp. 14.

[20] F. Kiryk, Opatów XIII-XVI w., w: Opatów. Materiały z sesji 700 – lecia miasta pod red. F. Kiryka, Sandomierz 1985, s. 23; KDW t.. II, nr 1088; ZDM t. II, nr 907.

[21] F. Kiryk, hasło Opatów , w : Urbanizacja…, s. 88, przyp. 16.

[22] J.Długosz, IV s. 2, 138, 165, 283, 435.

[23] Baliński, Lipiński, Starożytna Polska…, s. 299.

[24] F. Kiryk, przyp. 33, s. 89.

[26] JD LB  t. 590.

[27] AJJO, Cz. IV, R.10, nr 37, AKKO. Dz, nr 15, s. 47, s. 50, przyp.5.

[28] Z. Trawicka, Opatów miejscem obrad sejmiku województwa sandomierskiego, w: Opatów…, s. 135-138; tejże, Sejmik województwa sandomierskiego w latach 1572-1696, Kielce 1985; W. Krriegseisen, Sejmiki Rzeczypospolitej szlacheckiej w XVII i XVIII wieku, Warszawa 1991, s. 33, 65, 69 i nn.

[29] Przyp. 18.

[30] Archiwum Conventus Opatoviensis Fratrum Minorum de Observatia S. P. Francisco ab Anno 1621 ex antique collectum ac in meliorem formam cum evidentiribus documentis deductum, qui addite sunt etiam vetustissima quae inveniri poterant et in anno Domini 1770 per A.R.P Joannem Capistraum Szydlowski Actualem provinciae Custodem conscriptum.

[31] Kanclerz Krzysztof Szydłowiecki, t. 1, s. 251.

[32] A. Marciniak-Kajzer, Jan Amor Tarnowski

[33] Kieszkowski, s. 306-309.

[34] J. Moniewski, Karki z przeszłości Ostrowca, s. 34

[35] M. Trojan, Z dziejów sądownictwa Wielkiego Opatowa, w: Opatów. Materiały z sesji 700 – lecia miasta, pod red. F. Kiryka, Sandomierz 1985, s. 67.

[36] R. Kubicki, Inwentarz Opatowa z 1727 roku, s. 178,

[37] K. Niesiecki, Korona Polska, t. 1, s. 83; K. Stronczyński, Opisy zabytków starożytności w gubernii radomskiej…, Warszawa 1850, s. 321 i nn.; F.M Sobieszczański, Wycieczka archeologiczna …, Warszawa 1852; SGKP, t. 7, s. 546, 548; J. Długosz, Liber beneficiorum. Opera omnia. Kraków 1863, VII, s. 574 i nn.

[38] Dorobek miasta przedstawiony został na sesjach naukowych .

[39] Gromek-Jeżewska, s. 34.

[40] Biblioteka

[41] Na pierwszej stronie zapisano: „Dar muzeum w Słupczy 1912 IX II”.

Oznaczone:

Dariusz Kalina od początku lat 90'ych bada przeszłość Chęcin. W 2007 roku z jego inicjatywy odbywał się Rok Chęcin. Udało się zorganizować wiele spotkań w zabytkowych obiektach miasteczka, a po konferencjach i seminariach został ślad w postaci wydanych trzech książek poświęconych Chęcinom. Śmiało można powiedzieć, że żadna inna miejscowość tej wielkości nie jest tak dobrze poznana.

Bez komentarza

Skomentuj

Blue Captcha Image

*

KORNECKI JAKUB – snycerz

Tekst prezentowany poniżej autorstwa J.L. Kaczkowskiego, został wydrukowany w publikacji pt. Pamiętnik Kielecki na rok zwyczajny 1874 pod red. ks. […]

CHMIELNIK – dawne miasto prywatne

Miasto położone jest na pograniczu Pogórza Szydłowskiego i Niecki Nidziańskiej nad rzeką Mruczą, u źródeł rzeki Schodniej (Wschodniej). Jego nazwa […]

Mirzec. Kapliczka św. Jana Nepomucena

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Czasami można się zdziwić co jest pod warstwami farby. Przed … Po I jeszcze profil […]

Mokrsko Dolne. Renowacja baptysterium i chrzcielnicy Santi Gucciego

Zdjęcia: Grzegorz Wiatr Kościół w Mokrsku Dolnym z końca XIII w. pw Wniebowzięcia NMP. Przed i po renowacji. Jeszcze bez […]

Lisów. Epitafia Krasińskich

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Historia jednego pocisku Czyli epitafia Krasińskich w Lisowie Kaplica Krasińskich w Lisowie. To tu leżą […]

Lisów. Ołtarz św. Barbary w Kaplicy Krasińskich w Lisowie

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr O takim jednym co Baśkę rozebrał Ta oto Barbara jest bardzo bardzo stara. Nie skłamię […]