Po raz pierwszy o bolmińskim dworze (curia) informuje dokument z roku 1540. Być może pod koniec tego stulecia dwór został przebudowany. Dowodem przemawiającym za wystąpieniem tej fazy jest osiowość założenia , znaczne wymiary okien a także pozostałości architektonicznego detalu. Zdaniem Aleksandra Króla, projektantów i wykonawców tej fazy szukać należy wśród „przedstawicieli włoskiego środowiska artystycznego Chęcin”. To niemal tak, jakby precyzyjnie wskazać Kacpra Fodygę!
Kolejna faza wiąże się z usuwaniem skutków zniszczeń i pożarów po szwedzkim „potopie”. Rozebrana została frontowa część budowli, a na pozostawionych, dawnych piwnicach wykonano taras. Najistotniejszym elementem z tej fazy stało się wykonanie okrągłej wieży, przeznaczonej na główne  wejście i reprezentacyjną, główną klatkę schodową.
Jakieś prace budowlane wykonywano około roku 1760, ale istotną była następna faza przebudowy, z końcowych lat XVIII stulecia lub z początków wieku XIX. Najistotniejszymi zmianami było przebudowanie wnętrza wieży, gdzie zamiast schodów, na obu kondygnacjach pojawiły się okrągłe pokoje, z umieszczonymi we wnękach piecami. Od strony północnej wykonano nowe wejście główne „z wystawą na dwóch kolumnach z ośmioma schodami”.
Następni właściciele dworu ograniczyli swe budowlane działania do mniej znaczących remontów i drobnych przeróbek. W sąsiedztwie dworu znajdowały się zabudowania gospodarcze, także często przebudowywane w miarę zmieniających się potrzeb. O tych obiektach najwięcej wiemy z dokumentów Dyrekcji Ubezpieczeń, a więc z około połowy XIX stulecia. Była tu wówczas murowana stajnia, murowana owczarnia „pod gontem”, dwie stodoły „z drewna w słupy murowane”, drewniany spichrz, czworak o konstrukcji węgłowej, osobne mieszkania: kucharza, karbowego, fornali, gorzelnianego, budynki gospodarcze murowane: gorzelnia i „wołownia”, stodoła z drewna „w węgieł”, karczma z drewna „na węgieł pod gontem”, młyn wodny, tartak i zupełnie nowa kuźnia z mieszkaniem. Zespół dworski uległ zniszczeniu podczas działań wojennych w latach 1914-15. Od tego czasu jest już tylko ruiną.
Analizując pomiar ruin (ich stan niestety stale się pogarsza) i towarzyszący mu opis, jako pewne uznać można, że obiekt był budowlą piętrową, podpiwniczoną, wykonaną z kamienia i częściowo z cegły (w sąsiedztwie otworów), ze śladami tynków. Jego plan zbliżony jest do kwadratu z kolistym ryzalitem na osi południowej elewacji. Piwnice sklepione są kolebkowo i one – być może – wyznaczają pierwotny plan obiektu. Elewacje budynku mają częściowo zachowane ciosowe obramienia: późnorenesansowe z przełomu XVI/XVIII wieku i barokowe z 2. połowy XVII stulecia. Półokrągły ryzalit, czyli wieża, powstał w „etapie barokowym”. Elewacja północna jest klasycystyczna, z ceglanym portalem wejściowym flankowanym przez półkolumny wspierające trójkątny szczyt. Tyle mówi przysłowiowe „szkiełko i oko”.
Ale jest przecież romantyczna teoria o gotyckim zamku z wieżą…

Oznaczone: Autor: Roman Mirowski

Pozytywnie zakręcony pasjonat kielecczyzny, absolwent Politechniki Świętokrzyskiej. Fotografuje co nieco i jako tako. Opisuje jak umie i stara się uratować od zapomnienia wszystko co się da :)

Bez komentarza

Skomentuj

Blue Captcha Image

*

CHMIELNIK – dawne miasto prywatne

Miasto położone jest na pograniczu Pogórza Szydłowskiego i Niecki Nidziańskiej nad rzeką Mruczą, u źródeł rzeki Schodniej (Wschodniej). Jego nazwa […]

Mirzec. Kapliczka św. Jana Nepomucena

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Czasami można się zdziwić co jest pod warstwami farby. Przed … Po I jeszcze profil […]

Mokrsko Dolne. Renowacja baptysterium i chrzcielnicy Santi Gucciego

Zdjęcia: Grzegorz Wiatr Kościół w Mokrsku Dolnym z końca XIII w. pw Wniebowzięcia NMP. Przed i po renowacji. Jeszcze bez […]

Lisów. Epitafia Krasińskich

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Historia jednego pocisku Czyli epitafia Krasińskich w Lisowie Kaplica Krasińskich w Lisowie. To tu leżą […]

Lisów. Ołtarz św. Barbary w Kaplicy Krasińskich w Lisowie

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr O takim jednym co Baśkę rozebrał Ta oto Barbara jest bardzo bardzo stara. Nie skłamię […]

Szydłów. Epitafium księdza Józefa Ptaszyńskiego

Autor tekstu i zdjęć: Grzegorz Wiatr O księdzu który nie wiedział który kościół lubi bardziej Był sobie ksiądz Józef P. […]