Ruiny bolmińskiego dworu stoją trochę w bok od wsi, na stoku wzgórza. Mimo iż obiekt zamieszkały był jeszcze w 2. połowie XIX stulecia, okazuje się, że niezbyt wiele o nim wiadomo. Nie wiadomo nawet jak sklasyfikować obiekt: czy nazwać go zamkiem, czy pałacem, czy tylko dworem? Michał Rawita-Witanowski opisuje go w ten sposób: „Jest to budowla ciężka, z kamienia miejscowego, o jednej frontowej baszcie, z ogromnymi sklepionymi podziemiami – według tradycji łączącymi się z zamkiem chęcińskim. O tych chodnikach podziemnych nie przestaje lud powiadać, że w nich ukryte są skarby arian, którzy kaplicę swoją mieli w okrągłej wieży zamkowej. Umyślnie sprowadzeni górnicy z Dąbrowy na próżno jednak poszukiwali tych przejść do Chęcin: są one prawdopodobnie, zarówno jak i skarby w nich ukryte, wytworem fantazji ludowej.”
Nie sposób spierać się z Rawitą; jest oczywiste, że tylko szaleniec wydawałby pieniądze na budowę dziesięciokilometrowego podziemnego chodnika, a o przypadkach chorób psychicznych wśród właścicieli Bolmina żadne kroniki nie informują. Natomiast, znane było i jest, ogromne zapotrzebowanie na romantyczne i owiane tajemniczością legendy. Nawet dzisiaj, w dobie internetu, telefonów komórkowych i podboju kosmosu. Sam słyszałem, jak nauczycielka, zwiedzająca chęciński zamek wraz z powierzoną jej opiece szkolna dziatwą, zapytała przewodnika, czy owe lochy istnieją – a negatywna odpowiedź, jakiej udzielił jej przewodnik, wyraźnie ją rozczarowała.
Wracając do Bolmina: w roku 1384 jego właścicielem był Mikołaj syn Andrzeja, a w 1423 władali nim Adam i Jan Morscy, herbu Jelita. W roku 1440 Długosz wymienia Lubomira de Bolmin. Na początku XVI stulecia, w roku 1508 wieś miała trzech dziedziców: jedna połówką trzymali Mikołaj i Krzesław z Chotowa, drugą Piotr Bolmiński. Ta „dwuwładza” (czy „trójwładza”?) zdaniem Rawity spowodowała opustoszenie starego zamku. W 1540 wieś nazywano nawet villa trium nobilium (byli to: Brzeski, Bolmiński, Iwanowski), z których każdy mieszkał w odrębnym dworze. Nadmiar dworów (choć jak dotąd archeologicznie nie potwierdzony), sprawił być może, że w Bolminie nie było wówczas karczmy. Mówiąc poważnie: brak karczmy wynikał raczej z braku konsumentów, z wyludnienia wsi – kmieci było według Rawity tylko 8 „na półłankach, reszta roli opuszczona”.
Istnieje teoria, że najpierw powstał w Bolminie zamek zbudowany przez Jelitczyków. Datuje się go na wiek XV lub nawet XIV. W 2. połowie XVII stulecia, po pożarze, miałby on zostać gruntownie przebudowany. Byłby to więc obiekt gotycki, z elementami barokowymi i klasycystycznymi (kolejna przebudowa odbyła się w początkach XIX stulecia). Inne źródła rezygnują ze średniowiecznej historii obiektu, przyjmując jego powstanie na koniec XVI lub początek XVII wieku. Wedle tej hipotezy jest to budowla późnorenesansowa, wzbogacona o elementy barokowe i klasycystyczne. A jak było naprawdę?

Oznaczone: Autor: Roman Mirowski

Pozytywnie zakręcony pasjonat kielecczyzny, absolwent Politechniki Świętokrzyskiej. Fotografuje co nieco i jako tako. Opisuje jak umie i stara się uratować od zapomnienia wszystko co się da :)

Bez komentarza

Skomentuj

Blue Captcha Image

*

KORNECKI JAKUB – snycerz

Tekst prezentowany poniżej autorstwa J.L. Kaczkowskiego, został wydrukowany w publikacji pt. Pamiętnik Kielecki na rok zwyczajny 1874 pod red. ks. […]

CHMIELNIK – dawne miasto prywatne

Miasto położone jest na pograniczu Pogórza Szydłowskiego i Niecki Nidziańskiej nad rzeką Mruczą, u źródeł rzeki Schodniej (Wschodniej). Jego nazwa […]

Mirzec. Kapliczka św. Jana Nepomucena

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Czasami można się zdziwić co jest pod warstwami farby. Przed … Po I jeszcze profil […]

Mokrsko Dolne. Renowacja baptysterium i chrzcielnicy Santi Gucciego

Zdjęcia: Grzegorz Wiatr Kościół w Mokrsku Dolnym z końca XIII w. pw Wniebowzięcia NMP. Przed i po renowacji. Jeszcze bez […]

Lisów. Epitafia Krasińskich

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Historia jednego pocisku Czyli epitafia Krasińskich w Lisowie Kaplica Krasińskich w Lisowie. To tu leżą […]

Lisów. Ołtarz św. Barbary w Kaplicy Krasińskich w Lisowie

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr O takim jednym co Baśkę rozebrał Ta oto Barbara jest bardzo bardzo stara. Nie skłamię […]