Strzegom jest bardzo starą wsią – już w XII stuleciu występuje Gniewomir ze Strzegomia. Tutejszy pleban imieniem Jan z dwóch grzywien dochodu płacił w okresie 1325-8 ponad cztery skojce świętopietrza rocznie.  Około roku 1440 we wsi będącej wówczas własnością królewską stał kościół, którego patronem był św. Andrzej. Jego fundatorem musiał być król, będący tutejszym kolatorem. Rocznicę konsekracji co rok obchodzono w niedzielę po św. Małgorzacie. Uważa się, że obecny kościół powstał na przełomie XVI i XVII stulecia, choć ksiądz Bastrzykowski był przekonany,  że istniejący obiekt zbudowany został w czasach Długosza.
W każdym razie, w roku 1694 zdaniem wizytującego parafię ks. Sadowskiego: dach na kościele był od strony północnej zgniły, podłoga zniszczona, ogrodzenie nadpsute a na plebanii nieporządek. Niewiele lepiej było w roku 1782, a już całkiem niedobrze w 1857, kiedy kościół określono jako „zniszczony i upadkiem grożący”. Ale wówczas, niemal w ostatniej chwili, został gruntownie odrestaurowany – i trwał nadal. W pierwszych latach wieku XX przedłużono ku zachodowi nawę główną.
Kościół stoi na skraju wsi, na równinie, a jego prezbiterium skierowane jest na wschód. Zbudowany jest z modrzewia, w konstrukcji zrębowej, czyli „na węgieł”. Korpus i wielobocznie zamknięte prezbiterium nakrywa wspólny, stromy siodłowy dach o jednej kalenicy, pobity gontem. Dwa słupy rozdzielają korpus na trzy nawy: główną, równą szerokością prezbiterium oraz dwie wąskie i niższe nawy boczne, nakryte „opuszczonymi” połaciami dachu, wspartego na zaskrzynieniach. Na przedłużeniu nawy północnej dostawiona jest zakrystia, a od południa do korpusu przylega niewielka kruchta. Zachodni front jest trójkątny z „obdasznicą”. „Wszystkie okna w kościele – pisze ksiądz Bastrzykowski – opatrzone kratą … Dla ochrony od zawilgocenia przyciesie nakryte okapkami z gontów, co bardzo ładnie wygląda i dodaje wdzięku kościołowi”.
Z południowej kruchty do nawy prowadzą prostokątne, fazowane odrzwia z przełomu XVI/XVII stulecia, z wyciętym w nadprożu łukiem „w ośli grzbiet”.

Dzwonnica stojąca na zachód od kościoła jest znacznie od niego młodsza – powstała na początku XX stulecia, jednocześnie z przedłużeniem nawy. Ma ona konstrukcję „w słup” z sosnowego drewna i pobity gontem dach brogowy.

Oznaczone: , Autor: Roman Mirowski

Pozytywnie zakręcony pasjonat kielecczyzny, absolwent Politechniki Świętokrzyskiej. Fotografuje co nieco i jako tako. Opisuje jak umie i stara się uratować od zapomnienia wszystko co się da :)

Bez komentarza

Skomentuj

Blue Captcha Image

*

KORNECKI JAKUB – snycerz

Tekst prezentowany poniżej autorstwa J.L. Kaczkowskiego, został wydrukowany w publikacji pt. Pamiętnik Kielecki na rok zwyczajny 1874 pod red. ks. […]

CHMIELNIK – dawne miasto prywatne

Miasto położone jest na pograniczu Pogórza Szydłowskiego i Niecki Nidziańskiej nad rzeką Mruczą, u źródeł rzeki Schodniej (Wschodniej). Jego nazwa […]

Mirzec. Kapliczka św. Jana Nepomucena

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Czasami można się zdziwić co jest pod warstwami farby. Przed … Po I jeszcze profil […]

Mokrsko Dolne. Renowacja baptysterium i chrzcielnicy Santi Gucciego

Zdjęcia: Grzegorz Wiatr Kościół w Mokrsku Dolnym z końca XIII w. pw Wniebowzięcia NMP. Przed i po renowacji. Jeszcze bez […]

Lisów. Epitafia Krasińskich

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Historia jednego pocisku Czyli epitafia Krasińskich w Lisowie Kaplica Krasińskich w Lisowie. To tu leżą […]

Lisów. Ołtarz św. Barbary w Kaplicy Krasińskich w Lisowie

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr O takim jednym co Baśkę rozebrał Ta oto Barbara jest bardzo bardzo stara. Nie skłamię […]