Wieś Łukowa leży w gminie Chęciny. Nieco oddalona od dzisiejszych głównych dróg, mimo „starożytnych korzeni”, mniej jest znana od innych wsi, lepiej wpisanych w obecną sieć drożną. Nie leży zresztą na żadnym końcu świata – wystarczy zjechać z „siódemki” w Tokarni, minąć Wolicę i za kilka minut jest się w Łukowej.
Łukowa, pierwotnie Łukowa Wola, wymieniona została po raz pierwszy w roku 1330, jako należąca do parafii w Kijach a potem od 1332 do nowo erygowanej parafii w Chomentowie. Wieś należała do Nagodziców-Jelitczyków, piszących się „z Mokrska”.
Pierwszy, drewniany kościół ufundował tu miejscowy dziedzic, kasztelan Klemens wraz z małżonką Małgorzatą i dziećmi. Kościół otrzymał wezwanie Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny. Długosz w Liber Beneficiorum wspomina o istniejącym we wsi kościele pod wezwaniem Nawiedzenia NMP. Dziedzicami byli wówczas Jan Jelitko herbu Jelita oraz Jan Morawicki (zapewne herbu Topór). Wieś ma wówczas pięć łanów kmiecych, rezydencje dziedzica (praedium unicum militare), karczmę z rolą.
Od roku 1508 w dokumentach podatkowych jako dziedzic występuje Jan Łukowski, ale zapewne nie chodzi tu o zmianę osoby, lecz o przybranie przez te gałąź rodu nazwiska od nazwy wsi. Po   śmierci Jana Łukowskiego pod koniec 3. dekady XVI stulecia, wieś odziedziczył jego syn, imieniem Baltazar,  co do poglądów religijnych, podobnie jak jego bracia Kacper i Kilian– gorliwy kalwin.
W okresie reformacji, w XVI stuleciu: „Baltazar Łukowski, sędzia sandomierski, złupił kościół w Łukowej, zaś w 1595 r. Franciszek herezjarcha, który trzy kościoły zajął, zawiaduje i tym kościołem przez wyręczyciela i dochody pobiera” – pisze ksiądz Wiśniewski. Kiedy kościół odebrano innowiercom w roku 1633 (proboszczem był wówczas Jan Sadłowski a dziedzicem Stoigniecz) ale w 1638 proboszcz procesował się jeszcze o zagarnięte, a przynależne kościołowi pola. Ponowna konsekracja miała miejsce dużo później, dopiero w roku 1654, a dokonał jej biskup krakowski, Mikołaj Oborski.
Finansowego kłopoty Baltazara Łukowskiego sprawiły, ze cały łukowski klucz rozpadł się, a właściciele wsi w wieku XVII zmieniali się. Poprzez Sierakowskich, Piaseczyńskich, Witkowskich, Łukowa trafiła w końcu do rodziny Szaniawskich. W roku 1748, podczas wizytacji biskupiej zapisano, że kościół jest już bardzo zniszczony ze starości – nic dziwnego, liczył już wtedy 340 lat!. Odnotowano, że miał zakrystię i kruchtę, jego dach wieńczyła sygnaturka, zaś na ogrodzonym parkanem cmentarzu stały dzwonnica i kostnica, obie w stanie wcale od kościoła nie lepszym.
Skoro świątynia nie nadawała się do remontu, trzeba było wybudować nową. Podjęła to zadanie ówczesna dziedziczka, Anna Szaniawska z Ossolińskich, podstolina koronna, wznosząc w roku 1753 drugi drewniany kościół w Łukowej, tym razem pod wezwaniem Pocieszenia Matki Bożej.

Oznaczone: Autor: Roman Mirowski

Pozytywnie zakręcony pasjonat kielecczyzny, absolwent Politechniki Świętokrzyskiej. Fotografuje co nieco i jako tako. Opisuje jak umie i stara się uratować od zapomnienia wszystko co się da :)

Bez komentarza

Skomentuj

Blue Captcha Image

*

KORNECKI JAKUB – snycerz

Tekst prezentowany poniżej autorstwa J.L. Kaczkowskiego, został wydrukowany w publikacji pt. Pamiętnik Kielecki na rok zwyczajny 1874 pod red. ks. […]

CHMIELNIK – dawne miasto prywatne

Miasto położone jest na pograniczu Pogórza Szydłowskiego i Niecki Nidziańskiej nad rzeką Mruczą, u źródeł rzeki Schodniej (Wschodniej). Jego nazwa […]

Mirzec. Kapliczka św. Jana Nepomucena

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Czasami można się zdziwić co jest pod warstwami farby. Przed … Po I jeszcze profil […]

Mokrsko Dolne. Renowacja baptysterium i chrzcielnicy Santi Gucciego

Zdjęcia: Grzegorz Wiatr Kościół w Mokrsku Dolnym z końca XIII w. pw Wniebowzięcia NMP. Przed i po renowacji. Jeszcze bez […]

Lisów. Epitafia Krasińskich

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Historia jednego pocisku Czyli epitafia Krasińskich w Lisowie Kaplica Krasińskich w Lisowie. To tu leżą […]

Lisów. Ołtarz św. Barbary w Kaplicy Krasińskich w Lisowie

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr O takim jednym co Baśkę rozebrał Ta oto Barbara jest bardzo bardzo stara. Nie skłamię […]