Ulice Długa (zwana też albo Bożniczą) wraz z Małogoską była pierwotnie głównym traktem prowadzającym przez przedlokacyjną osadę. Długą tworzą dwa odcinki: pierwszy – od Krzywej do Rynku – to fragment starego traktu; drugi odcinek stanowi przedłużenie pierwszego na wschód, do wytyczonej potem ulicy Szkolnej. Wczreśniejsze nazwy ulicy brzmią: platea Judaica – 1650, Żydowska – 1668, Chmielnicka – w. XIX. Od XVII stulecia aż do II wojny światowej ulica Długa stanowiła główną ulicę tej części miasta, gdzie niemal wyłącznie zamieszkiwała ludność żydowska.
Najciekawszym obiektem chęcińskiej ulicy Długiej, zwanej także Bożniczą, jest oczywiście budynek synagogi. Ale w sąsiedztwie synagogi stało też kilka innych obiektów, które dzisiaj nazwalibyśmy „użyteczności publicznej” związanych z Żydami. Były to drewniana bożnica dla kobiet, dwa szpitale, dwie drewniane szkoły (bożnicza i chasydzka) a także łaźnia.
Zabudowa mieszkaniowa ulicy Długiej,  którą w wieku XVI i jeszcze w XVII stanowiły jeszcze kamieniczki, nie różniące się zbytnio od stojących w innych częściach miasta, zaczęła być wypierana przez mniej interesujące budynki żydowskie. Z czego wynikała ta niższa „jakość” budynków należących do Żydów. Otóż posesje (z różnych przyczyn – zwykle w wyniku podziałów testamentowych) miały kilku a czasem kilkunastu właścicieli, o różnym stopniu zamożności. Podczas remontów czy przebudów owocowało to powstawaniem różnic stanu technicznego poszczególnych części budynku, pstrokacizny wynikłej z różnego pokrycia dachów czy różnych sposobów użytkowania. Puste przestrzenie, w tym także podwórza, zabudowywane były chaotycznie, a dojścia do nich tworzyły prawdziwy labirynt zaułków, uliczek, bram. Gęstość zaludnienia była ogromna w jednym domu mieszkało czasem 25 osób. Trudno w takich warunkach było stosować wysokie wymagania co do architektury.
Podobnie było z budynkiem usytuowanym na roku ulic Długiej i Szkolnej – jest on co do architektury zdecydowanie nieefektowny, ale ma dość długą i interesującą historię. Na planie Potockiego z roku 1820 działka nie jest jeszcze zabudowana. Ulica Szkolna, będąca wówczas polną drogą, stanowiła wówczas wschodnią granicę zabudowy miasta. Wzdłuż niej płynął strumyk, zaczynający się źródłami (w XVI wieku nazwanymi „Źródła Piwne”) na północnym stoku góry Zamkowej. Obecność bieżącej wody sprawiła, że tu właśnie zdecydowano się zlokalizować żydowską łaźnię czyli tak zwana mykwę.
Wybudował ją w roku 1835 Szlama Rayzman, uważany za najbogatszego Żyda w Chęcinach. Rajzman figuruje w „spisach kanonu od procederów” jako handlarz skór i soli, dystrybutor tabak. Handlował nieruchomościami, prowadził zajazd, był też przedsiębiorca budowlanym. Mykwa służyła społeczności żydowskiej przez ponad sto lat. Po 1945 mury spalonej mykwy wykorzystane zostały – po przebudowie dokonanej przez właściciela, Ignacego Fortunę, według projektu Edwarda Pińczewskiego – sporządzonego w roku 1943 – jako młyn. Młyn przestał działać chyba przed kilkunastoma laty. Ostatnio mieścił się w budynku warsztat stolarski.

Oznaczone: , Autor: Roman Mirowski

Pozytywnie zakręcony pasjonat kielecczyzny, absolwent Politechniki Świętokrzyskiej. Fotografuje co nieco i jako tako. Opisuje jak umie i stara się uratować od zapomnienia wszystko co się da :)

Bez komentarza

Skomentuj

Blue Captcha Image

*

KORNECKI JAKUB – snycerz

Tekst prezentowany poniżej autorstwa J.L. Kaczkowskiego, został wydrukowany w publikacji pt. Pamiętnik Kielecki na rok zwyczajny 1874 pod red. ks. […]

CHMIELNIK – dawne miasto prywatne

Miasto położone jest na pograniczu Pogórza Szydłowskiego i Niecki Nidziańskiej nad rzeką Mruczą, u źródeł rzeki Schodniej (Wschodniej). Jego nazwa […]

Mirzec. Kapliczka św. Jana Nepomucena

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Czasami można się zdziwić co jest pod warstwami farby. Przed … Po I jeszcze profil […]

Mokrsko Dolne. Renowacja baptysterium i chrzcielnicy Santi Gucciego

Zdjęcia: Grzegorz Wiatr Kościół w Mokrsku Dolnym z końca XIII w. pw Wniebowzięcia NMP. Przed i po renowacji. Jeszcze bez […]

Lisów. Epitafia Krasińskich

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Historia jednego pocisku Czyli epitafia Krasińskich w Lisowie Kaplica Krasińskich w Lisowie. To tu leżą […]

Lisów. Ołtarz św. Barbary w Kaplicy Krasińskich w Lisowie

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr O takim jednym co Baśkę rozebrał Ta oto Barbara jest bardzo bardzo stara. Nie skłamię […]