Początkowo uważano, że fundatorami najstarszego chęcińskiego szpitala byli mieszczanie: Ploch i jego małżonka Piechna, którzy w roku 1477 mieli dokonać stosownego zapisu. Dziś fundację tę przypisuje się plebanowi chęcińskiemu Janowi Smithowi (czy raczej Śmiechowi?), który realizując ostatnią wolę swej matki, Anny, mieszczki chęcińskiej, ufundował i wyposażył w roku 1481 prebendę szpitalną.
Do zrealizowania fundacji doszło dość szybko, skoro w roku 1508 w inwentarzach probostwo szpitalne już występuje. Zaś o  funkcjonującym szpitalu informuje Liber Beneficiorum Łaskiego(1511-23) – nie ma tam jednak precyzyjnego określenia miejsca, gdzie szpital się znajdował. Stał on poza granicami miasta,  na północny-zachód od późniejszego kościoła klarysek, na cmentarzu grzebalnym, obok kościoła a raczej kaplicy szpitalnej. Relikty kaplicy widoczne były dość dobrze przed stu laty (pisał o nich Rawita-Witanowski), dziś są one już tylko „zabytkiem archeologicznym” ukrytym pod ziemią.
Drugi (chronologicznie) szpital zbudowany został w 2. dziesięcioleciu XVII wieku ogrodach dzisiejszego klasztoru bernardynek, wówczas należących do miasta, bowiem szpital był fundacja miejską. Był to budynek piętrowy, częściowo podpiwniczony, nakryty dwuspadowym dachem. Był on murowany z kamienia, a obramienia okienne wykonane były z ciosu. Pomieszczenia w których przebywali „pensjonariusze”(pamiętamy, że ówczesne szpitale nie zajmowały się leczeniem tylko były czymś pośrednim między przytułkiem a hospicjum) dostępne były z korytarza. Na końcu budynku, prostopadle do jego osi, dobudowany był drewniany korytarzyk (galeria), prowadzący do drewnianej latryny.
Budynek ten około połowy XIX stulecia siostry przebudowały na nowicjat. Do czasu likwidacji chęcińskiego klasztoru klarysek, do roku 1903, użytkowano go w tym właśnie charakterze. Potem, aż do roku 1930 stał pusty. Ostatecznie istnieć przestał w latach 50., kiedy rozebrano go, z powodu złego stanu technicznego. Jak budynek ten wyglądał – można zobaczyć na obrazie Józefa Szermentowskiego.
Oczywiście, gdy klaryski przekształcały budynek szpitala w nowicjat, zadbano wcześniej o zapewnienie chęcińskim ubogim dachu nad głową. Zbudowany był już wówczas kolejny, trzeci szpital. Zlokalizowano go na rogu Małogoskiej i dzisiejszej uliczki bez nazwy (dawniej była to Klasztorna), prawie dokładnie w miejscu gdzie zbudowano później budynek zajmowany przez posterunek milicji.
Trzeci szpital był parterowy. Zaprojektowano go dla 8 osób: czterech „dziadów” i 4 „baby”. Na środku budynku znajdowała się sień z piecem chlebowym i piecem służącym do ogrzewania. Budynek miał drewniana konstrukcję i nie był zbudowany nazbyt starannie. Kiedy trzeba było go wyremontować pojawiał się problem (prócz finansowego), gdzie w tym czasie ulokować „pensjonariuszy” szpitala. W Chęcinach przez jakiś czas na ten cel wykorzystywano budynek scholasterii.
Szpital przestał istnieć w latach 50. Zły stan techniczny budynku – no i oczywiście zupełnie inne pojmowanie „szpitalnej” funkcji – stały się przyczyną rozbiórki obiektu.

Oznaczone: , Autor: Roman Mirowski

Pozytywnie zakręcony pasjonat kielecczyzny, absolwent Politechniki Świętokrzyskiej. Fotografuje co nieco i jako tako. Opisuje jak umie i stara się uratować od zapomnienia wszystko co się da :)

Bez komentarza

Skomentuj

Blue Captcha Image

*

CHMIELNIK – dawne miasto prywatne

Miasto położone jest na pograniczu Pogórza Szydłowskiego i Niecki Nidziańskiej nad rzeką Mruczą, u źródeł rzeki Schodniej (Wschodniej). Jego nazwa […]

Mirzec. Kapliczka św. Jana Nepomucena

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Czasami można się zdziwić co jest pod warstwami farby. Przed … Po I jeszcze profil […]

Mokrsko Dolne. Renowacja baptysterium i chrzcielnicy Santi Gucciego

Zdjęcia: Grzegorz Wiatr Kościół w Mokrsku Dolnym z końca XIII w. pw Wniebowzięcia NMP. Przed i po renowacji. Jeszcze bez […]

Lisów. Epitafia Krasińskich

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Historia jednego pocisku Czyli epitafia Krasińskich w Lisowie Kaplica Krasińskich w Lisowie. To tu leżą […]

Lisów. Ołtarz św. Barbary w Kaplicy Krasińskich w Lisowie

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr O takim jednym co Baśkę rozebrał Ta oto Barbara jest bardzo bardzo stara. Nie skłamię […]

Szydłów. Epitafium księdza Józefa Ptaszyńskiego

Autor tekstu i zdjęć: Grzegorz Wiatr O księdzu który nie wiedział który kościół lubi bardziej Był sobie ksiądz Józef P. […]