Piórków. Próba rekonstrukcji piórkowskiego dworu biskupów włocławskich dokonana przez autora na podstawie historycznych opisów

Ostatnia wiadomość o piórkowskim dworze napisana została w roku 1923. Potem było 75 lat przerwy i dzięki artykułowi Ewy Kubiak opublikowanemu w roku 2000, od dawna już nie istniejący dwór znowu powrócił do informacyjnego obiegu. Autorka pisze, że pierwszy opis budynku przynosi inwentarz z roku 1598, choć bardziej dokładny jest inwentarz spisany w roku 1631. W skład dworskich zabudowań – prócz samego dworu, który tu nazywał się „dom wielgi” – wchodziły: budynek bramny, „mały domek”, „sklepik w pół podwórza” oraz „chłodnik” otoczony parkanem. Dom wielgi był podpiwniczony i miał dwie kondygnacje nadziemne. Układ pomieszczeń parteru był symetryczny. Na środku znajdowała się obszerna sień, biegnąca przez całą szerokość budynku, a po jej bokach, od frontu (czyli od podwórza) dwa duże pomieszczenia nazwane: sala stołowa i sala niemała. Za tymi salami mieściły się po obu stronach sieni po dwie komory, których powierzchnie były o połowę mniejsze od powierzchni sal. Piętro dostępne było za pomocą zewnętrznych schodów (wschód porządnie zrobiony z balasami) oraz ganku-galerii, z której wejście prowadziło do reprezentacyjnej „sali”, oświetlonej sześcioma oknami a także do sieni, z której wchodziło się do pozostałych pomieszczeń. Wiadomo, że były tu apartamenty biskupa, w skład których wchodził „pokój Ichm. X. Biskupów” (o czterech oknach) oraz alkierz (antykamera) i komnata (sypialnia). Na piętrze była jeszcze kaplica oraz kilka innych pomieszczeń.
Piórkowski dwór, który równie dobrze możnaby nazwać pałacem, ani bryłą ani rozwiązaniami funkcjonalnymi nie odbiegał od współczesnych mu dworów bogatszych rodów szlacheckich. Zapewne, skoro od czasu do czasu przebywał w nim biskup ze swoim orszakiem, musiał mieć nieco większe pomieszczenia reprezentacyjne. Witold Krassowski pisał: Główny korpus dworu (drewnianego) w XVII w. był jedno- lub dwukondygnacyjny, w dworach dwukondygnacjowych pomieszczenia reprezentacyjne znajdowały się na piętrze lub miały wysokość dwóch kondygnacji. W XVIII w. dwory drewniane są na ogół już tylko jednokondygnacjowe. To ostatnie zda-nie wyjaśnia chyba, dlaczego nie zachowały się drewniane piętrowe dwory. Te z XVII wieku zastępowane były z reguły bardziej reprezentacyjnymi murowanymi pałacami (tak stało się np. w Kielcach), albo nowymi, już parterowymi dworami w wieku XVIII i XIX.
Próbując dokonać próby rekonstrukcji dworu opierałem się na cytowanym przez Ewę Kubiak inwentarzu oraz na przykładach rozwiązań funkcjonalnych obiektów współczesnych piórkowskiemu dworowi-pałacowi. Zarówno dworów znaczniejszych rodów szlacheckich (w końcu Piorków był dworem dostojnika kościelnego) jak i rezydencji stricte biskupich. Specyfiką funkcjonalną tych obiektów była jakby „dwufazowość” ich użytkowania. Na co dzień zamieszkiwał (i urzędował) w nich pełnomocnik właściciela, administrujący dobrami i posiadłością – ale obiekt musiał być w każdej chwili gotowy na „fazę drugą”, na przyjazd biskupa z licznym orszakiem, którym miał zapewnić zarówno wygodę jak i właściwa dla ich pozycji społecznej „oprawę”.
Wydaje się więc, że w przypadku piórkowskiego dworu rozdzielenie tych dwóch rodzajów użytkowania dokonywało się poprzez podział na kondygnacje – piętru przypisano tu rolę reprezentacyjną, zaś parterowi tę bardziej codzienną.
Wejście na piętro prowadziło poprzez zewnętrzne schody i ganek- galerię. To wiemy z opi-su. Zapewne więc na osi dworu dobudowany był piętrowy ganek o konstrukcji szkieletowej, nakryty dachem osłaniającym schody i galerię komunikacyjna przezd opadami. Wielkość ganka wynikała z wymierów klatki schodowej- musiała także  zapewnić dojście do sieni na piętrze a także do położonej obok niej reprezentacyjnej Sali. Wracając na parter: na osi dworu znajdowała się obszerna sień przechodząca przez całą szerokość budynku. Miała ona charakter reprezentacyjny oraz komunikacyjny, zapewniając dostęp do pomieszczeń pomocniczych zwanych tu komorami. Jedna z komór stanowiła magazynek obsługujący kredens, czyli pomieszczenie w którym przyniesione z kuchni potrawy były zapewne podgrzewane i „wykańczane” oraz układane na półmiskach – zanim trafiły do sąsiadującej z kredensem „sali stołowej”. Tak więc w kredensie musiał być piec kuchenny i komin odprowadzający z niego dym. Po drugiej stronie sieni znajdowała się „sala niemała” z której można było się dostać do pomieszczeń administratora klucza, zapewne składających się z sypialni, gabinetu (biura), przylegającego do niego pokoju kancelisty a zarazem archiwum. Od strony południowej sień prowadziła na mostek nad fosą i dalej ku kaplicy. Wydaje się, że starano się w jakiś sposób uatrakcyjnić południową elewację dworu i zaakcentować jej oś, stąd loggia którą umieściłem na końcu sieni. Rozplanowanie głównych pomieszczeń pietra musiało być analogiczne jak na parterze, o czym decydowały także aspekty konstrukcyjne.
Budynek nakrywał zapewne czterospadowy dach, na pewno co najmniej z czterema komi-nami i najprawdopodobniej pobity gontem. Co do formy dachu nad gankiem – pewności być nie może. Mógł być on nakryty odrębnym, samoistnym dachem, co byłoby rozwiązaniem najtańszym. Ale mógł też być ganek potraktowany jako ryzalit dworu, a nakrywający go dach jako fragment dachu dworu. W tym przypadku mogły wystąpić dwa warianty: dach dwuspadowy z trójkątnym szczytem oraz dach trójspadowy (jak na rysunku). Nie wiemy, czy belki z których wykonano ściany dworu pozostawiono nieokryte, czy przesłaniały je szalunki czy też w ogóle były niewidoczne, bo zakrywał je tynk. Być może zresztą, podczas wieloletniego okresu użytkowania dworu, występowały wszystkie z wymienionych rozwiązań.
Podwórze „wybrukowane” było drewnianą kostką. Z czasem wokół niego wyrosły następne (prócz wymienionych już w inwentarzu) budynki gospodarcze i pomocnicze. Na wprost dworskiej sieni znajdował się drewniany mostek, przerzucony nad fosą, prowadzący w stronę kaplicy.

Oznaczone: Autor: Roman Mirowski

Pozytywnie zakręcony pasjonat kielecczyzny, absolwent Politechniki Świętokrzyskiej. Fotografuje co nieco i jako tako. Opisuje jak umie i stara się uratować od zapomnienia wszystko co się da :)

Bez komentarza

Skomentuj

Blue Captcha Image

*

CHMIELNIK – dawne miasto prywatne

Miasto położone jest na pograniczu Pogórza Szydłowskiego i Niecki Nidziańskiej nad rzeką Mruczą, u źródeł rzeki Schodniej (Wschodniej). Jego nazwa […]

Mirzec. Kapliczka św. Jana Nepomucena

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Czasami można się zdziwić co jest pod warstwami farby. Przed … Po I jeszcze profil […]

Mokrsko Dolne. Renowacja baptysterium i chrzcielnicy Santi Gucciego

Zdjęcia: Grzegorz Wiatr Kościół w Mokrsku Dolnym z końca XIII w. pw Wniebowzięcia NMP. Przed i po renowacji. Jeszcze bez […]

Lisów. Epitafia Krasińskich

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Historia jednego pocisku Czyli epitafia Krasińskich w Lisowie Kaplica Krasińskich w Lisowie. To tu leżą […]

Lisów. Ołtarz św. Barbary w Kaplicy Krasińskich w Lisowie

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr O takim jednym co Baśkę rozebrał Ta oto Barbara jest bardzo bardzo stara. Nie skłamię […]

Szydłów. Epitafium księdza Józefa Ptaszyńskiego

Autor tekstu i zdjęć: Grzegorz Wiatr O księdzu który nie wiedział który kościół lubi bardziej Był sobie ksiądz Józef P. […]