A utor: Roman Mirowski

Kamieniczka z ulicy Łokietka 4 ma późnogotyckie korzenie. Zbudowana została w wieku XV lub na początku wieku XVI. Analizując jej plan a także plan sąsiedniej kamieniczki, oznaczonej numerem 2, oddzielnej od niej trzymetrowym przejazdem – wydaje się być pewne, ze kiedyś stanowiły jeden obiekt. W kamieniczce pod numerem drugim ocalały oba trakty budynku, „pod czwórką” zachował się tylko trakt od ulicy, ale relikty drugiego traktu były bardzo widoczna.
Kiedy ją zbudowano – kamieniczka miała zapewne dwie kondygnacje a na parterze przejazdową bramę, z której prowadziło wejście do piwnicy. Jak długo budynek zachował swój pierwotny kształt – nie wiemy. Wiemy za to, że około połowy XIX stulecia palił się i od tego czasu, zapewne po niezbyt gruntownej odbudowie, pełnił już tylko funkcje gospodarcze. Znamy też nazwiska dziewiętnastowiecznych właścicieli – najpierw był to Elisza Goldberg a potem Mosze Ejzenberg.
Kamieniczkę wyremontowano w roku 1986, zachowując w elewacji piaskowcowe obramienie okienne z okresy późnego gotyku. Opuszczając posesję nr 4 i idąc ulica Łokietka w dół, napotykamy pomiędzy posesjami 6 i 8 wąski uliczkę – zaułek, prowadzącą w kierunku. Uliczka jest bardzo wąska, przez co nie nadaje się do ruchu kołowego, któremu zresztą nigdy służyć nie miała.
Uliczkę tę zaliczamy do tak zwanych „zatyłków”. Jest to dawne określenie, służące do nazwania drugorzędnej (co do znaczenia) uliczki, służącej jako dodatkowy dostęp do działek przyrynkowych, a dokładnie – do ich tylnych partii. Przy tylnej granicy działki raczej nie lokalizowano ważniejszych obiektów – te sytuowano bliżej kamieniczki. Na końcu działki znajdowały się miejsca nie wyróżniające się przyjemnymi zapachami, stąd nazwy chęcińskich zatyłków nie brzmiały ani miło ani reprezentacyjnie: Gniłe (dziś ulica Spokojna), Gnilne, Zgniłe (te dwa ostatnie nie mają dzisiaj żadnej nazwy). Ale zaułki – zatyłki spełniały swoja komunikacyjną rolę (myślę  tutaj o dostępie dla ruchu pieszego), spełniają także dzisiaj, z tym, że ranga ich niepomiernie wzrosła.
Kiedy lokowano miasto, najpierw zapełniały się zabudową działki przyrynkowe, a potem uliczek wychodzących z rynku. Uliczki „zatylne” były więc praktycznie faktycznymi granicami miasta. Już w wieku XVII, kiedy miejskich terenów zaczęło nieco brakować, zaczęła pojawiać się normalna zabudowa (czyli mieszkania lub warsztaty) od strony zatyłków. Proces ten mocno przyspieszył w wieku XIX i trwa nadal. Z tym, że w obecnej dobie hegemonii samochodu, mała szerokość tych zaułków, sprawia, że samochód się tu nie mieści i powstaje problem, gdzie go zostawić.
Szukając w Kielcach analogii do chęcińskich zatyłków – to doskonałym przykładem jest ulica Orla.  Kiedyś także ulica zatylną w Kielcach była ulica Wesoła. I nie wiadomo, czy jej nazwa pochodzi od nazwy karczmy „Wesoła”, która tam stała, czy tez było dokładnie na odwrót: ulicę nazwano Wesołą, bowiem nazwa „zatylna” czy „zatyłek” – rozweselała innych, nie mieszkających tam ludzi, a wesołość ta przeszła także na nazwę karczmy?

Oznaczone: , Autor: Roman Mirowski

Pozytywnie zakręcony pasjonat kielecczyzny, absolwent Politechniki Świętokrzyskiej. Fotografuje co nieco i jako tako. Opisuje jak umie i stara się uratować od zapomnienia wszystko co się da :)

Bez komentarza

Skomentuj

Blue Captcha Image

*

KORNECKI JAKUB – snycerz

Tekst prezentowany poniżej autorstwa J.L. Kaczkowskiego, został wydrukowany w publikacji pt. Pamiętnik Kielecki na rok zwyczajny 1874 pod red. ks. […]

CHMIELNIK – dawne miasto prywatne

Miasto położone jest na pograniczu Pogórza Szydłowskiego i Niecki Nidziańskiej nad rzeką Mruczą, u źródeł rzeki Schodniej (Wschodniej). Jego nazwa […]

Mirzec. Kapliczka św. Jana Nepomucena

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Czasami można się zdziwić co jest pod warstwami farby. Przed … Po I jeszcze profil […]

Mokrsko Dolne. Renowacja baptysterium i chrzcielnicy Santi Gucciego

Zdjęcia: Grzegorz Wiatr Kościół w Mokrsku Dolnym z końca XIII w. pw Wniebowzięcia NMP. Przed i po renowacji. Jeszcze bez […]

Lisów. Epitafia Krasińskich

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Historia jednego pocisku Czyli epitafia Krasińskich w Lisowie Kaplica Krasińskich w Lisowie. To tu leżą […]

Lisów. Ołtarz św. Barbary w Kaplicy Krasińskich w Lisowie

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr O takim jednym co Baśkę rozebrał Ta oto Barbara jest bardzo bardzo stara. Nie skłamię […]