Wnętrze łagowskiego kościoła parafialnego widok nawy głównej w kierunku zachodnim, ukazujące chór muzyczny i piękny układ sklepiennych żeber

Prezbiterium jest murowane. Materiał stanowią duże, wapienne ciosy, a jednorodny sposób ich ułożenia sugeruje, ze całość wykonano od razu. Ma ono zewnętrzną szerokość ok. 8 m przy długości około 10 m. Jego zachodnia ściana, od wnętrza zamknięta jest trójbocznie, ale o wyjątkowo ostrych kątach podstawy trapezu tegoż zamknięcia. Co więcej: od zewnątrz nadano ścianie wypukłość, tak, jakby wznoszący ją majstrowie nie byli zdecydowani, czy nie zakończyć jej półkoliście, na wzór absydy. Te nieregularności wzbudziły podejrzenie, że być może w murach prezbiterium kryją się relikty wcześniejszej budowli, ale weryfikacja archeologiczna zakończyła się wnioskiem, że są to jedynie „niedoskonałości miejscowego warsztatu” prowadzącego budowę.
Prezbiterium ma dwa przęsła, nakryte sklepieniem krzyżowo-żebrowym. Oświetlają je dwa pół-koliście zamknięte okna, między którymi umieszczona jest szkarpa. Oszkarpowane są też naroża wschodniej ściany prezbiterium. Brak szkarpy od strony północnej może stanowić przesłankę do hipotezy, że zakrystia powstała w tym samym czasie co prezbiterium. Pierwotnie prezbiterium nakryte było dwuspadowym dachem zakończonym wielopołaciowo albo połówką stożka a to mogłoby wytłumaczyć tajemniczą „niedoskonałość warsztatową” zakończenia ściany. Może wcale ten  miejscowy „warsztat” nie był tak nieprofesjonalny, jak sugerują archeolodzy? W każdym razie wschodniej ściany nie kończył wówczas trójkątny szczyt, a gdy zdecydowano się wykonać (pewnie chodziło o próbę „optycznego” podwyższenia go, aby bardziej pasowało do potężniejszej skali korpusu kościoła, po jego rozbudowie w wieku XVI. Owa krzywizna przysparza kłopot nie tylko badaczom – konkretnym kłopotem stało się jej zabezpieczenie przed opadami atmosferycznymi, co uzyskano poprzez specjalny daszek – pierwotnie o pokryciu gontowym a obecnie blaszanym. Trzeba jeszcze dodać, że wschodniej ściany dobudowana jest kapliczka, otwarta na zewnątrz.
Prezbiterium otwarte jest do nawy ostrołukiem. Tak też zapewne było już w czasach Długosza, który w roku 1470 opisywał kościół. Być może tęczowa ściana drewnianej nawy spięta była belką tęczową, na której być może ustawiono Grupę Ukrzyżowania.

Oznaczone: Autor: Roman Mirowski

Pozytywnie zakręcony pasjonat kielecczyzny, absolwent Politechniki Świętokrzyskiej. Fotografuje co nieco i jako tako. Opisuje jak umie i stara się uratować od zapomnienia wszystko co się da :)

Bez komentarza

Skomentuj

Blue Captcha Image

*

MALICKI JÓZEF (1893-1953)

Józef Malicki urodził się 15 stycznia 1893 r. w Krasocinie, był synem Kazimierza i Katarzyny z Łapotów, którzy wzięli ślub […]

BORKOWSKI JAN WIKTOR (1885-1956)

Jan Wiktor Borkowski (wł. Jan Wiktor Dunin-Borkowski h. Łabędź) urodził się 7 czerwca 1885 r. w Dąbrowie Górniczej, był synem […]

MALSKA FLORENTYNA Z ZIELIŃSKICH i MALSKI KAROL

Prezentowany tekst jest rozszerzoną wersją opublikowanego na łamach czasopisma „Świętokrzyskie” Niewiele osób zapisało się w dziejach Kielc w tak chwalebny […]

JANOTA BZOWSKI JERZY (1906-1941)

Autor: Grzegorz Dąbrowski, Adam Malicki   Ziemia Włoszczowska ma wielu bohaterów o których pamięć warto podtrzymywać i upowszechniać wśród kolejnych […]

TEREK STANISŁAW – kowal z Kossowa

Stanisław Terek urodził się 20 kwietnia 1914 r. w Kossowie, a jego rodzicami byli Antoni (ur. 1876, zm. 1947) i […]

KORNECKI JAKUB – snycerz

Tekst prezentowany poniżej autorstwa J.L. Kaczkowskiego, został wydrukowany w publikacji pt. Pamiętnik Kielecki na rok zwyczajny 1874 pod red. ks. […]