ZBORÓWEK Kościół parafialny p.w. św. Idziego. Gmina Pacanów, powiat buski.

Według Franciszka Lochmana, który w roku 1699 wizytował parafię, pierwotny kościół w Zborówku, powstał w roku 1085 z fundacji Władysława Hermana. Patronami kościoła byli św. Idzi i św. Mikołaj. W roku 1326, z którego pochodzi pierwszy zapis o tutejszej parafii, dzisiejszy Zborówek nazywał się Bansowa Episcopalis – Beszowa Biskupia. Taką nazwę przytacza też Długosz. Nazwa Zborów utrwaliła się zdaniem księdza Wiśniewskiego dopiero od połowy XV stulecia.
Obecny kościół powstał w roku 1459 – taka data figuruje wyryta na siestrzanie – i jest najstarszym w Polsce kościołem drewnianym, którego datowanie uważa się za pewne. I o tym już właśnie obiekcie pisze w Liber Beneficiorum Jan Długosz. O kościele przeczytać można w dokumentach z wizytacji biskupich: w roku 1598 zanotowano, że dach kościoła jest w dobrym stanie a w dzwonnicy wiszą dwa dzwony. Jakiś remont miał miejsce około połowy XVI stulecia, gdyż kościół w roku 1654 poddano ponownej konsekracji. Nie była to jednak poważna wymiana elementów konstrukcji świątyni, bowiem badania z roku 1962 wykazały – pisze Ryszard Brykowski – „że układ przestrzenny zabytku, jego system konstrukcyjny, bryła i detal architektoniczny są pierwotne, a zrąb ścian nawy i prezbiterium oraz więźba są jednorodne”. W roku 1783 stan kościoła był nienajlepszy – zapisano, że był stary i spróchniały. Przy kościele dostawiona była zakrystia i babiniec /czyli kruchta/, niedaleko jego drzwi stała dzwonnica „nowopostawiona, na przyciesiach dębowych”. W roku 1819 nowy właściciel Zborówka, Antoni Straszewicz, wyremontował dzwonnicę, która się wtedy z kościołem łączyła. Kilka lat później wyremontowano podmurówkę kościoła, wymieniono szalunki, podłogę. O zakrystii przylegającej od północy do prezbiterium zapisano, że jest nowo wybudowana, pisano też o dwóch przystawkach /kruchty/ do nawy: od południa i od zachodu. W 1930 pisano o nowym chórze muzycznym i o niedawno wykonanym remoncie dzwonnicy.
Planik z Dyrekcji Ubezpieczeń ukazujący kościół w Zborówku jest wyjątkowo schematyczny – ukazuje prostokąt symbolizujący nawę i prezbiterium z czterema dostawionymi doń malutkimi kwadracikami o równej wielkości. Jeden z nich ma symbolizować aneks umieszczony za prostokątnym, trójbocznie zamkniętym prezbiterium, które autor rysunku pominął. Pozostałe kwadraty ukazują zakrystię i kruchty.
W roku 1881 kościół ze Zborówka opisany został w Przeglądzie Katolickim: „Mały to kościółek, z wysokim spadzistym dachem i z dala na całą okolicę widzialny, bo na wysokiej wzniesiony górze ma jeszcze tę osobliwość, że na zewnętrznej ścianie prezbiterium jest na cmentarzu rodzaj kapliczki, gdzie podczas wielkiego zgromadzenia ludu przy odpustach, odprawiała się dawnymi czasy msza św. dla tych, którzy w kościele pomieścić się nie mogli”. Ten tekst wyjaśnia przeznaczenie tajemniczego aneksu za prezbiterium. Warto wspomnieć jeszcze nazwisko proboszcza z tamtych lat, księdza Waleriana Bienieckiego, którego zasługi przy pracach remontowych „uratowały kościół od ruiny”. Do ratowania zabytku przyczynił się też walnie dziedzic Zborówka, hrabia Potocki.
„Gdy kościół w Zborówku okazał się za szczupły, to dnia 15 kwietna 1906 r, parafianie uchwalili przystąpić do budowy nowego kościoła” – pisze ksiądz Wiśniewski. Niezależnie od przypadających na nich składek, dodatkowe 5 tysięcy rubli obiecali księstwo Maciej i Róża z Potockich Radziwiłłowie. Opracowanie projektu zlecono architektowi gubernialnemu, Stanisławowi Szpakowskiemu. Bardzo szczęśliwie się stało, ze przy budowie nowego kościoła, nie zniszczono starego. Ksiądz Wiśniewski pisze, że zadecydowały o tym aspekty ekonomiczne. Cytowana przez niego uchwała Rady Parafialnej, podjęta 15 lutego 1908 roku mówi: „Ponieważ budowa całego nowego kościoła ze względów materialnych tj. lat klęskowych, byłaby niemożliwą, postanowiono dawny kościółek pozostawić jako prezbiterium, do którego przystawi się nawa stosownie do planów. Prezbiterium zaś i wieże można będzie i później podług planów przybudować”. Zbawienne dla drewnianego blisko pięćsetletniego kościółka okazały się „lata klęskowe” – te sprzed 1908 roku i te jeszcze bardziej „klęskowe”, wtedy jeszcze nie spodziewane, lata I wojny światowej. Dziwnie czasem kręcą się koła historii – wojna światowa ratuje najstarszy drewniany polski kościół!
Wracając do faktów: przy dobudowie nowej nawy zlikwidowano zachodnią ścianę starego kościoła, obie kruchty i aneks przy prezbiterium. Przekształcono też, niestety, umieszczony daleko od zachodniej ściany ostrołukowy otwór tęczowy, który zdaniem profesora Brykowskiego „należał do najbogatszych i najefektowniejszych”.
W roku 1925 kolator kościoła, książę Krzysztof Radziwiłł „odkrył” na kościelnym strychu późnogotycki tryptyk z wizerunkiem św. Mikołaja, który wykorzystywano do zatkania przeciekającego dachu. Dach uszczelniono czym innym, a tryptyk poddano konserwacji. Prawdopodobnie do Zborówka /choć chyba nie od razu na strych?/ trafił przeniesiony w roku 1629 z jednej z wawelskich kaplic.
Kościół stoi we wsi, na wysokim wzgórzu, stanowiąc dominantę dla otaczającego go krajobrazu. Nas interesuje tutaj tylko stary, drewniany kościół, służący dziś jako prezbiterium. Jest on orientowany – składa się z prostokątnej nawy, węższego od niej, trójbocznie zamkniętego prezbiterium, oraz zakrystii od strony północnej. Wszelkie inne „przydatki” rozebrano podczas rozbudowy na początku XX stulecia.
Kościół ma konstrukcję zrębową, ustawioną na kamiennej podmurówce, wzmocnioną obustronnie lisicami. Dach kościoła jest klasycznym przykładem typu małopolskiego, o wspólnych połaciach, jednej kalenicy i więźbie storczykowej z zaskrzynieniami, które tutaj przykryte są osobnymi daszkami pulpitowymi. Gontowy dach nad prezbiterium przechodzi w trójpołaciowy, także trójpołaciowy dach nakrywa zakrystię. Gontowe pokrycie ma również wieżyczka na sygnaturkę, górująca na dachem starego kościoła. Jest ona sześcioboczna w planie, z arkadkową latarenką i baniastą kopułką.
Elewacje kościoła pokrywają szalunki z desek ustawionych pionowo „z listwowaniem”. Podmurówkę wykonaną z kamienia chroni okapnik, a całą ścianę wieńczy deskowy gzyms podokapowy. Wnętrza kościoła są polichromowane. Nad prezbiterium znajduje się pozorne sklepienie kolebkowe, nad środkowa częścią nawy – płaski strop z fasetami. Wśród wyposażenia znajduje się wiele starych elementów, jak późnogotycki krucyfiks, czy współczesny mu tryptyk, odkryty przez księcia Radziwiłła na strychu.

Oznaczone: Autor: Roman Mirowski

Pozytywnie zakręcony pasjonat kielecczyzny, absolwent Politechniki Świętokrzyskiej. Fotografuje co nieco i jako tako. Opisuje jak umie i stara się uratować od zapomnienia wszystko co się da :)

Bez komentarza

Skomentuj

Blue Captcha Image

*

KORNECKI JAKUB – snycerz

Tekst prezentowany poniżej autorstwa J.L. Kaczkowskiego, został wydrukowany w publikacji pt. Pamiętnik Kielecki na rok zwyczajny 1874 pod red. ks. […]

CHMIELNIK – dawne miasto prywatne

Miasto położone jest na pograniczu Pogórza Szydłowskiego i Niecki Nidziańskiej nad rzeką Mruczą, u źródeł rzeki Schodniej (Wschodniej). Jego nazwa […]

Mirzec. Kapliczka św. Jana Nepomucena

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Czasami można się zdziwić co jest pod warstwami farby. Przed … Po I jeszcze profil […]

Mokrsko Dolne. Renowacja baptysterium i chrzcielnicy Santi Gucciego

Zdjęcia: Grzegorz Wiatr Kościół w Mokrsku Dolnym z końca XIII w. pw Wniebowzięcia NMP. Przed i po renowacji. Jeszcze bez […]

Lisów. Epitafia Krasińskich

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Historia jednego pocisku Czyli epitafia Krasińskich w Lisowie Kaplica Krasińskich w Lisowie. To tu leżą […]

Lisów. Ołtarz św. Barbary w Kaplicy Krasińskich w Lisowie

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr O takim jednym co Baśkę rozebrał Ta oto Barbara jest bardzo bardzo stara. Nie skłamię […]