Dom Długosza to popularna nazwa domu księży mansjonarzy, ufundowanego przez Jana Długosza w Sandomierzu. Kolegium księży mansjonarzy powstało w Sandomierzu już na początku XV stulecia. Ich zadaniem było śpiewanie w kolegiacie psalmów na cześć Marii, patronki sandomierskiej świątyni. Psalmy miały być śpiewane o wyznaczonych godzinach, tak w dzień jak i w nocy, stąd ich nazwa „godzinki”. Ponowna fundacja kolegium dokonana została przez krakowskiego biskupa Jana Lutka z Brzezia, a o podstawy materialne bytu kolegium zadbali archidiakon sandomierski Mikołaj Peyszer i kanonik Jan Długosz.
Dom zlokalizowano w pobliżu kolegiaty, będącej obecnie katedrą. Prace przy jego budowie wykonywał warsztat Marcina Proszko z Krakowa, zaś kierował nimi mansjonarz, ks. Stanisław Łukawski przy pomocy zarządzającego budową Mikołaja Lorincza. Prace rozpoczęto w roku 1474, ale wcale nie zakończono ich do roku 1476, choć taką datę sugeruje tablica erekcyjna wmurowana nad głównym portalem wejściowym. Z listów Długosza wynika jednak, że dach budynku pokryto dachówką dopiero pod koniec roku 1478.
Budynek był remontowany po szwedzkim „potopie” – prawdopodobnie uległ uszkodzeniom na skutek wybuchu prochów na sandomierskim zamku. Wymieniono wtedy stropy, a najpewniej wykonano także nowy dach. Mansjonarze mieszkali tu do roku 1819, czyli do czasu rozwiązania kolegium. Potem budynek zarządzany przez kapitułę przeznaczono na mieszkania dla kościelnej służby. Czy to skutkiem braku troski, czy po prostu ze starości, obiekt coraz pilniej domagał się generalnego remontu. Doszło do niego wreszcie w roku 1934. Kierownictwo nad pracami konserwatorskimi sprawował krakowski architekt Franciszek Mączyński. Budynkowi przywrócono pierwotny wygląd, przystosowując go jednocześnie do pełnienia funkcji Muzeum Diecezjalnego
Dom Długosza stoi na nadwiślańskiej skarpie, ścianą szczytową zwrócony ku rzece. W przepięknej panoramie Sandomierza zajmuje bardzo eksponowane miejsce – pomiędzy katedrą a Collegium Gostomianum. Zbudowano go na planie mocno wydłużonego prostokąta, podzielonego poprzecznymi ścianami na trzy prawie równe części. W części środkowej znajduje się sień, do której od północy prowadzi kamienny, gotycki portal. W części wschodniej znajdowała się kuchnia i inne pomieszczenia gospodarcze, a w zachodniej mieszkali mansjonarze. Nad sienią znajdowała się sala pełniąca rolę refektarza. Piwnice nakrywają kolebkowe sklepienia, zaś nad parterem i piętrem ułożony jest drewniany strop o belkach zdobionych profilowaniami. Do komunikacji pionowej służyły umieszczone w grubości muru przy sieni kolebkowo sklepione schody.
Elewacje domu mansjonarzy, tak dziś jak i pierwotnie, nie były pokryte tynkiem – płaszczyzny czerwonej gotyckiej cegły urozmaicają kamienne obramienia otworów i zdobi „dywanowa” dekoracja z innego rodzaju cegły, z tak zwanej „zendrówki”.

Oznaczone: Autor: Roman Mirowski

Pozytywnie zakręcony pasjonat kielecczyzny, absolwent Politechniki Świętokrzyskiej. Fotografuje co nieco i jako tako. Opisuje jak umie i stara się uratować od zapomnienia wszystko co się da :)

Bez komentarza

Skomentuj

Blue Captcha Image

*

KORNECKI JAKUB – snycerz

Tekst prezentowany poniżej autorstwa J.L. Kaczkowskiego, został wydrukowany w publikacji pt. Pamiętnik Kielecki na rok zwyczajny 1874 pod red. ks. […]

CHMIELNIK – dawne miasto prywatne

Miasto położone jest na pograniczu Pogórza Szydłowskiego i Niecki Nidziańskiej nad rzeką Mruczą, u źródeł rzeki Schodniej (Wschodniej). Jego nazwa […]

Mirzec. Kapliczka św. Jana Nepomucena

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Czasami można się zdziwić co jest pod warstwami farby. Przed … Po I jeszcze profil […]

Mokrsko Dolne. Renowacja baptysterium i chrzcielnicy Santi Gucciego

Zdjęcia: Grzegorz Wiatr Kościół w Mokrsku Dolnym z końca XIII w. pw Wniebowzięcia NMP. Przed i po renowacji. Jeszcze bez […]

Lisów. Epitafia Krasińskich

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Historia jednego pocisku Czyli epitafia Krasińskich w Lisowie Kaplica Krasińskich w Lisowie. To tu leżą […]

Lisów. Ołtarz św. Barbary w Kaplicy Krasińskich w Lisowie

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr O takim jednym co Baśkę rozebrał Ta oto Barbara jest bardzo bardzo stara. Nie skłamię […]