Parafia św. Krzyża w Chomentowie powstała w roku 1331, jednocześnie z konsekracją kościoła. Stał tu wówczas drewniany kościółek, którego budowę rozpoczęto trzy lata wcześniej, a na patronów wyznaczono św. Marię Magdalenę i św. Mateusza. Fundatorami kościoła byli dziedzice Chomentowa: Jakub i Mateusz. Aż do wieku XVI nic  się w Chomentowie specjalnego nie wydarzyło. Dopiero wówczas, Kilian Łukowski, jeden z właścicieli wioski: „chwyciwszy się reformacji według zeznania archidiakona Kozianierskiego z roku 1595, kościół spustoszył” – napisał Rawita Witanowski. Choć już na początku następnego stulecia katolicy kościół odzyskali, procesy o zwrot wszelkich składników majątkowych trwały do roku 1619. Inne źródła podają sucho, iż kościół w okresie 1577-1608 był sprofanowany z racji zamienienia go na zbór. Zapis z roku 1661 niesie informacje, że chomentowski kościół miał drewnianą dzwonnicę, trzy ołtarze i dach w dobrym stanie.
Nowy kościół, stojący we wsi do dnia dzisiejszego, wybudowany został pomiędzy rokiem 1711 i 1744 /w tym ostatnim miała miejsce konsekracja/, choć możliwe, że wcale nie była to budowa nowego, a tylko bardzo gruntowny remont starego obiektu. Obecny kształt kościół uzyskał pod koniec XVIII stulecia, za „proboszczowania” Karola Drążewskiego, który wyremontował przyciesie, szalunki ścian, dach i „wystawił” sygnaturkę i nową dzwonnicę. Drewnianą dzwonnicę zastąpiła murowana, stojąca tu obecnie, a wybudowana w roku 1845 przez Jana Kantego Łempickiego, dziedzica Chomentowa.
W aktach Dyrekcji Ubezpieczeń zachowany jest plan kościoła pochodzący z około połowy XIX stulecia. Układ poszczególnych elementów kościoła jest na tym planie identyczny jak dzisiaj; jego ówczesny stan techniczny dokument określał jako mierny. W roku 1863 było jeszcze gorzej – dach przeciekał i gniła podsufitka. Remont odbył się przed końcem stulecia – następne remonty przeprowadzone zostały w latach 60 i 70 wieku XX.
Kościół jest orientowany. Składa się z nawy,  prawie kwadratowej w planie, z niewielką kruchtą od strony południowej i podobnego do nawy w proporcjach, lecz  trochę od niej węższego prezbiterium, do którego od północy dostawiona jest zakrystia. Kościół ma konstrukcję zrębową, ustawioną na kamiennej podmurówce. Ściany są oszalowane i wzmocnione lisicami. Osobne dwuspadowe dachy o tym samym poziomie okapu i jednakowym kącie nachylenia, nakrywają nawę i prezbiterium. Szczyty: zachodni nawy i wschodni prezbiterium są nieco cofnięte w stosunku do lica ścian położonych niżej, mają u dołu wydatne daszki okapowe i oszalowane są deskami ułożonymi „w jodełkę”. Zachodni, „frontowy” szczyt dodatkowo ozdobiony jest stylizowaną rozetą. Pokryte gontem dachy wieńczy smukła wieżyczka na sygnaturkę, ośmioboczna w planie z arkadkową latarenką o cebulastym hełmie pokrytym blachą.  Wnętrza kościoła przykryte są płaskimi stropami.

Oznaczone: Autor: Roman Mirowski

Pozytywnie zakręcony pasjonat kielecczyzny, absolwent Politechniki Świętokrzyskiej. Fotografuje co nieco i jako tako. Opisuje jak umie i stara się uratować od zapomnienia wszystko co się da :)

Bez komentarza

Skomentuj



CHMIELNIK – dawne miasto prywatne

Miasto położone jest na pograniczu Pogórza Szydłowskiego i Niecki Nidziańskiej nad rzeką Mruczą, u źródeł rzeki Schodniej (Wschodniej). Jego nazwa [...]

Mirzec. Kapliczka św. Jana Nepomucena

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Czasami można się zdziwić co jest pod warstwami farby. Przed … Po I jeszcze profil [...]

Mokrsko Dolne. Renowacja baptysterium i chrzcielnicy Santi Gucciego

Zdjęcia: Grzegorz Wiatr Kościół w Mokrsku Dolnym z końca XIII w. pw Wniebowzięcia NMP. Przed i po renowacji. Jeszcze bez [...]

Lisów. Epitafia Krasińskich

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Historia jednego pocisku Czyli epitafia Krasińskich w Lisowie Kaplica Krasińskich w Lisowie. To tu leżą [...]

Lisów. Ołtarz św. Barbary w Kaplicy Krasińskich w Lisowie

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr O takim jednym co Baśkę rozebrał Ta oto Barbara jest bardzo bardzo stara. Nie skłamię [...]

Szydłów. Epitafium księdza Józefa Ptaszyńskiego

Autor tekstu i zdjęć: Grzegorz Wiatr O księdzu który nie wiedział który kościół lubi bardziej Był sobie ksiądz Józef P. [...]