Do roku 1817 Bliżyn należał do parafii w Odrowążu. Hrabina Ludmiła z Roztworowskich Potkańska swe starania o utworzenie parafii w Bliżynie, rozpoczęła jeszcze u władz austriackich, ale udało się to jej dopiero u administracji rosyjskiej. Wreszcie zgodę podpisał w Petersburgu car Aleksander, a w Warszawie stosowny dekret sygnował Królewski Namiestnik, generał Zajączek. W dniu 25 sierpnia 1817 roku, po uroczystym poświęceniu kamienia węgielnego, przystąpiono do prac budowlanych. Hrabina, niestety wkrótce zmarła, a „mury wzniesione do połowy stały lat kilkadziesiąt wystawione na wpływy atmosferyczne”- pisze ksiądz Wiśniewski. Kolatorem kościoła został syn hrabiny, Jacek Potkański. Być może niezbyt dokładnie zrozumiał  intencje swej rodzicielki, bowiem: „kamienie zwiezione przez parafian, dwa doły wapna i materiały potrzebne do budowy świątyni, obrócone zostały przez spadkobiercę na budowę karczmy i stajni dworskiej. Nadto pobożna fundatorka pozwoliła synowi Jackowi Potkańskiemu podnieść 12 tysięcy złp. z banku na dokończenie, co tenże uczynił, lecz za te pieniądze wystawił modrzewiową kaplicę, dotąd istniejącą”.
Tekst księdza Wiśniewskiego wyraźnie naprowadza Czytelnika, by ten zakwalifikował pana Jacka do grupy „synów marnotrawnych” – karczma, stajnia i tylko kaplica zamiast kościoła! O ile co do karczmy i stajni – to z pewnością wykluczyć należy tezę, iż zbudowano je „Ad maiorem Dei gloriam”, ale zbudowanie przepięknej kaplicy zamiast kontynuowania budowy eklektycznej świątyni nie może być jednoznacznie potępione. Nawet, gdyby przyjąć, że zmiana programu inwestycyjnego wynikała z chęci zaoszczędzenie pieniędzy, by wydać je potem na zupełnie inne cele, to i tak kaplicę warto było zbudować.
Ukończona w roku 1818 kaplica św. Zofii, początkowo służyła jako kaplica dworska. Gdy wreszcie w Bliżynie naprawdę powstała parafia – stało się tak w roku 1888 – kaplica zaczęła wypełniać zadania świątyni parafialnej. Pierwszym proboszczem był ksiądz Wincenty Cyrański, reemigrant z Francji. Po nim funkcje przejął ksiądz Julian Piontek, człowiek bardzo energiczny, który w roku 1896 doprowadził do wznowienia przerwanej na początku stulecia „inicjatywy budowlanej”, czyli do budowy nowego kościoła parafialnego. Gdy nowy kościół ukończono i konsekrowano /stało się to w dniu 8 lipca 1900 roku/, kaplica św. Zofii wróciła do swej poprzedniej roli.
Przypadkowość podobieństwa kaplicy z Bliżyna do kaplicy w Mroczkowie /odległej tylko o kilka kilometrów/ z całą pewnością można wykluczyć. Wydaje się, że starszą jest kaplica w Mroczkowie, więc ona mogłaby stanowić wzór dla Bliżyna. Obiekt z Bliżyna, wydaje się być bardziej dojrzały i lepszy w proporcjach – jakby był wariantem „poprawionym i uzupełnionym”. A może nawet hrabia Jacek zatrudnił do budowy tych samych majstrów? Aktualny stan wiedzy nie daje podstaw by odpowiedzieć na to pytanie.
Bliżyńska kaplica jest obiektem orientowanym. Jej nawa ma plan wydłużonego ośmioboku, albo jak ktoś woli – prostokąta ze ściętymi narożnikami. Od zachodu ma jedną prostokątną przybudówkę, pełniącą rolę kruchty, zaś od wschodu takich przybudówek jest trzy – umieszczone skośnie do osi: zakrystia i kaplica oraz na głównej osi – prezbiterium.
Kaplica ma konstrukcję zrębową wykonaną z modrzewiowego drewna, ustawioną na kamiennej podmurówce. Nawę nakrywa namiotowy dach ośmiopołaciowy, pobity gontem i  zwieńczony ośmioboczną sygnaturką, z arkadkową latarnią pod cebulastym, gontowym hełmem. Wszystkie dobudówki przykryte są daszkami trójpołaciowymi i również pobite gontem. Elewacje kaplicy pokrywają szalunki, a pionowe mocowane deski wieńczy gzyms podokapowy. Od północnej strony kruchty dostawiono kręcone, żeliwne schodki, prowadzące na piętro kruchty, a stąd na chór muzyczny.

Oznaczone: Autor: Roman Mirowski

Pozytywnie zakręcony pasjonat kielecczyzny, absolwent Politechniki Świętokrzyskiej. Fotografuje co nieco i jako tako. Opisuje jak umie i stara się uratować od zapomnienia wszystko co się da :)

Bez komentarza

Skomentuj

Blue Captcha Image

*

KORNECKI JAKUB – snycerz

Tekst prezentowany poniżej autorstwa J.L. Kaczkowskiego, został wydrukowany w publikacji pt. Pamiętnik Kielecki na rok zwyczajny 1874 pod red. ks. […]

CHMIELNIK – dawne miasto prywatne

Miasto położone jest na pograniczu Pogórza Szydłowskiego i Niecki Nidziańskiej nad rzeką Mruczą, u źródeł rzeki Schodniej (Wschodniej). Jego nazwa […]

Mirzec. Kapliczka św. Jana Nepomucena

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Czasami można się zdziwić co jest pod warstwami farby. Przed … Po I jeszcze profil […]

Mokrsko Dolne. Renowacja baptysterium i chrzcielnicy Santi Gucciego

Zdjęcia: Grzegorz Wiatr Kościół w Mokrsku Dolnym z końca XIII w. pw Wniebowzięcia NMP. Przed i po renowacji. Jeszcze bez […]

Lisów. Epitafia Krasińskich

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Historia jednego pocisku Czyli epitafia Krasińskich w Lisowie Kaplica Krasińskich w Lisowie. To tu leżą […]

Lisów. Ołtarz św. Barbary w Kaplicy Krasińskich w Lisowie

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr O takim jednym co Baśkę rozebrał Ta oto Barbara jest bardzo bardzo stara. Nie skłamię […]