Pierwsza wzmianka o Tumlinie pochodzi z roku 1375, ale dokumenty pisane nie mogą przecież uwzględniać „prehistorii” tej miejscowości, sięgającej czasów rzymskich. Na dominującej nad okolica Górze Grodowej znajdowały się trzy kręgi kamien-nych obwałowań. Mieszkające tu wówczas plemiona celtyckie nie zbudowały ich w celach obronnych. Zadaniem wałów było podkreślenie kultowego znaczenia góry. Podobne do tumlińskich relikty odnaleźć można na Łysej Górze /Święty Krzyż/ czy na dolnośląskiej Ślęży.
Druga młodość” Tumlina nastąpiła wraz z rozkwitem górnictwa kruszcowego  na Kielecczyźnie. Rozwój gospodarczy spowodował znaczący wzrost liczby ludności, a ten z kolei – potrzebę budowania nowych świątyń. Jedna z nich, ufundowana przez krakowskiego biskupa, kardynała Jerzego Radziwiłła, powstała w roku 1599 w Tumlinie. Nie na długo jednak, bo po kilku latach strawił ją pożar. W pierwszym okresie istnienia kościół, któremu za patrona wybrano św. Stanisława biskupa, był świątynia filialną. Odbudowany po pożarze, konsekrowany został w roku 1634. Tworzył go jednonawowy korpus z węższym, wielobocznie zamkniętym prezbiterium z przybudowaną od północy zakrystią oraz zachodnia kruchta.
W roku 1765 dzięki funduszom biskupa Kajetana Sołtyka kościół został gruntownie odnowiony. Najistotniejszą zmianą jego bryły było nadbudowanie zachodniej kruchty i umieszczenie w powstałej w ten sposób wieży dzwonów, wzywających parafian na mszę / w roku 1765 erygowano w Tumlinie  parafię/.
Wieża jest trzykondygnacyjna. Najniższa, a zarazem najszersza  jest murowana z kamienia kruchta. „Przejście” do węższego niż kruchta trzonu stanowi daszek pobity gontem. Trzon o proporcjach przypominających sześcian, nakryty jest trójpołaciowym dachem, kiedyś gontowym, dziś pokrytym miedzią. Jego ściany osłonięte są szalunkiem z pionowych desek przybijanych „na styk z listwowaniem”. Najwyższa i jednocześnie najwęższa bryła z tworzących dzwonnicę – mieści we wnętrzu dzwony. Podobnie jak trzon ma konstrukcję słupowo – ramową. Różni się jednak oszalowaniem, które tutaj ma układ poziomy, proporcjami – jest przysadzista  oraz dachem, który jest tu łamany i bardziej stromy.
Jeszcze kilka lat temu murowane z kamienia ściany kościoła pokrywał tynk, którego biel pięknie kontrastowała z fakturą i barwami drewna dzwonnicy. Niestety, ściany obłożone zostały miejscowym, czerwonym kamieniem,  co popsuło zarówno proporcje opinających kościół przypór, jak i całą kolorystykę uroczego dotąd kościółka.

Oznaczone: Autor: Roman Mirowski

Pozytywnie zakręcony pasjonat kielecczyzny, absolwent Politechniki Świętokrzyskiej. Fotografuje co nieco i jako tako. Opisuje jak umie i stara się uratować od zapomnienia wszystko co się da :)

Bez komentarza

Skomentuj

Blue Captcha Image

*

KORNECKI JAKUB – snycerz

Tekst prezentowany poniżej autorstwa J.L. Kaczkowskiego, został wydrukowany w publikacji pt. Pamiętnik Kielecki na rok zwyczajny 1874 pod red. ks. […]

CHMIELNIK – dawne miasto prywatne

Miasto położone jest na pograniczu Pogórza Szydłowskiego i Niecki Nidziańskiej nad rzeką Mruczą, u źródeł rzeki Schodniej (Wschodniej). Jego nazwa […]

Mirzec. Kapliczka św. Jana Nepomucena

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Czasami można się zdziwić co jest pod warstwami farby. Przed … Po I jeszcze profil […]

Mokrsko Dolne. Renowacja baptysterium i chrzcielnicy Santi Gucciego

Zdjęcia: Grzegorz Wiatr Kościół w Mokrsku Dolnym z końca XIII w. pw Wniebowzięcia NMP. Przed i po renowacji. Jeszcze bez […]

Lisów. Epitafia Krasińskich

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr Historia jednego pocisku Czyli epitafia Krasińskich w Lisowie Kaplica Krasińskich w Lisowie. To tu leżą […]

Lisów. Ołtarz św. Barbary w Kaplicy Krasińskich w Lisowie

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Wiatr O takim jednym co Baśkę rozebrał Ta oto Barbara jest bardzo bardzo stara. Nie skłamię […]